Obserwuj w Google News

Giertych w Sejmie. Nowacka: ja i inne kobiety możemy powiedzieć "sprawdzam"

2 min. czytania
20.10.2023 17:46
Zareaguj Reakcja

- Dziś jestem w tej sytuacji, że ja i inne kobiety możemy powiedzieć "sprawdzam", czy te deklaracje rzeczywiście były prawdziwe - powiedziała Barbara Nowacka, komentując fakt, iż Roman Giertych - którego wcześniej krytykowała - dostał się do Sejmu. Przyznał jednocześnie, że "w tej sprawie wierzy Donaldowi Tuskowi".

Giertych Nowacka
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER, Karolina Misztal/REPORTER

Roman Giertych wraca do Sejmu. Były wicepremier i minister edukacji oraz znany adwokat uzyskał mandat, startując z ostatniego miejsca listy Koalicji Obywatelskiej w woj. świętokrzyskim. Jego kandydatura wzbudzała jednak spore kontrowersje. Zarzucano mu m.in. rozpowszechnianie fake newsów oraz zbyt konserwatywne poglądy na kwestie obyczajowe. Część sympatyków opozycji obawiała się, że odstraszy on niektórych wyborców.

W majowym odcinku podcastu Radia ZET "Machina Władzy" krytycznie na temat jego kandydatury wypowiadała się  Barbara Nowacka. - Fundamentalnie nie zgadzam się z nim w wielu sprawach. [...] On nie ukrywa, że się nie zmienił, jeśli chodzi o poglądy na temat praw kobiet czy społeczności LGBT+, wielokrotnie pisał też o aborcji - mówiła wtedy posłanka KO, dodając, że jest to "człowiek, na którego by nie zagłosowała".

Giertych w Sejmie. Nowacka: ja i inne kobiety powiemy "sprawdzam"

W nieco bardziej umiarkowanym tonie wypowiedziała się w najnowszym odcinku "Machiny Władzy". - Widziałam, jak Roman Giertych walczył, widziałam też, jak publicznie deklarował zmianę poglądów dot. praw kobiet - stwierdziła. Na pytanie, czy mu wierzy, odparła, że "wierzy Donaldowi Tuskowi".

Oglądaj

- Tusk powiedział, że Giertych będzie głosował tak, jak klub KO, bo wie, po czym się podpisuje, wchodząc do naszego klubu - powiedziała. Przyznała, że "nie wszystkie wybory jej się podobają". - Ale dziś jestem w tej sytuacji, że ja i inne kobiety możemy powiedzieć "sprawdzam", czy te deklaracje rzeczywiście były prawdziwe - tłumaczyła, dodając, że adwokat "dostał mandat zaufania, choć nie taki, jak sobie wymarzył" (co było nawiązaniem do faktu, że pierwotnie Giertych zamierzał startować do Senatu).

Redakcja poleca

- Swoją drogą fantastyczny wynik w woj. świętokrzyskim osiągnęła moja koleżanka z ław poselskich Marzena Okła-Drewnowicz. Ona już dopilnuje tego, żeby wszyscy posłowie z tego regionu głosowali tak, jak ona tego oczekuje, a oczekuje także liberalizacji prawa aborcyjnego - podsumowała.

Nie przegap