Obserwuj w Google News

"Kluczowa była środa". Media ujawniają kulisy piwotu Dudy

2 min. czytania
02.06.2023 17:26
Zareaguj Reakcja

Kierownictwo PiS było zupełnie zaskoczone piątkowym ruchem prezydenta - poinformował Onet, powołując się na własne źródła. Zdaniem portalu dla Andrzeja Dudy kluczowa w sprawie ustawy "lex Tusk" była środa i wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym. 

Andrzej Duda
fot. PAP/Albert Zawada

" Lex Tusk", czyli specjalna komisja ds. zbadania wpływów rosyjskich w polskiej polityce w latach 2007-2022, przyniosło falę krytyki na PiS i prezydenta. Andrzej Duda w poniedziałek podpisał ustawę, którą opozycja i prawnicy zgodnie nazwali niedemokratyczną, a negatywnie do niej odniosła się Komisja Europejska i Departament Stanu USA. 

Jednak zaledwie pięć dni od podpisu ustawy prezydent postanowił dokonać politycznego piwotu. W piątek ogłosił, że w trybie pilnym zgłasza do Sejmu nowelizację ustawy (która w środę weszła w życie), zakładającej wykreślenie najbardziej kontrowersyjnych zapisów. Okazuje się, że kierownictwo PiS nic nie wiedziało o wolcie głowy państwa wobec swojego zaplecza politycznego - poinformował Onet.

Redakcja poleca

"Lex Tusk". Onet o kulisach decyzji Dudy

- Nowogrodzka nie wiedziała, że prezydent zaproponuje nowelizację ustawy. Dobijali się od rana, próbując się dowiedzieć, w jakiej sprawie będzie wystąpienie. Byli kompletnie zaskoczeni - mówił portalowi rozmówca z Pałacu Prezydenckiego.

Jego zdaniem przełom przyniósł 31 maja. - Kluczowa była środa, kiedy z wokandy w Trybunale Konstytucyjnym spadły dwie sprawy, w tym jedna ze skargi prezydenta. TK nie działa i Andrzej Duda obawiał się, że podobnie będzie z jego skargą dotyczącą ustawy o komisji weryfikacyjnej. Stąd nowelizacja - mówił informator Onetu.

W środę TK miał rozpatrzyć m.in. skargę prezydenta na nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Od jej szybkiego wejścia w życie zależy spełnienie jednego z tzw. kamieni milowych, które mają odblokować dla Polski środki unijne z Krajowego Planu Odbudowy. Z powodu sporu wewnątrz TK rozprawę przeniesiono dopiero na 27 czerwca.

"Pewne jest, że PiS wystraszyło się reakcji na podpis prezydenta, zwłaszcza zwiększonej mobilizacji wokół marszu 4 czerwca, który organizuje opozycja. Być może chodziło o zabranie przeciwnikom rządu tlenu. A być może jedynie o ograniczenie strat wizerunkowych samego prezydenta" - komentował Onet.

Portal dodał, że kierownictwo partii rządzącej bardzo wstrzemięźliwie oceniło piątkowy ruch prezydenta. Większość komentarzy polityków PiS sprowadziło się do argumentów o potrzebie powołania specjalnej komisji.

Redakcja poleca

RadioZET.pl/Onet