Obserwuj w Google News

Naprawa państwa po PiS? Matczak: nie da się tego zrobić uderzeniem młotka

4 min. czytania
10.12.2023 14:43
Zareaguj Reakcja

Kiedy słyszę, że trzeba zdelegalizować PiS jako partię faszystowską, to myślę, że to jest daleko idąca przesada. Co więcej, takie sytuacje najczęściej są wzmocnieniem. PiS, mimo ewidentnych tendencji autorytarnych, które się przejawiły znacząco, jest partią, która ma prawo w Polsce funkcjonować i jest partią, która reprezentuje bardzo dużą grupę naszych obywateli - mówił w podcaście "Machina Władzy" w Radiu ZET prof. Marcin Matczak, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego. 

Marcin Matczak
fot. Radio ZET/ PAP

- PiS jest partią, która wyrządziła bardzo dużo zła Polsce w ostatnich ośmiu latach. Oczywiście, są tacy, którzy obecnie żądają dla tej partii "drugiej Norymbergi", mimo że najczęściej są to ludzie, którzy dla reżimu komunistycznego upatrywali szanse w "grubej kresce". Zawsze podkreślam, że choć przez osiem lat byłem jednym z najbardziej zdecydowanych krytyków PiS, mimo że to zło jest jak najbardziej dostrzegalne, to trzeba trzymać pewne proporcje - ocenił w podcaście "Machina Władzy" prof. Marcin Matczak.

Prawnik podkreślił, że proces rozliczeń politycznych w Polsce i przywracanie demokratycznego państwa prawa nie powinno odbywać się w atmosferze narastającej polaryzacji politycznej i atakowania wyborców PiS. - PiS, mimo ewidentnych tendencji autorytarnych, które się przejawiły znacząco, jest partią, która ma prawo w Polsce funkcjonować i jest partią, która reprezentuje bardzo dużą grupę naszych obywateli. Gdzie indziej trzeba szukać naprawy tego, co się zdarzyło. Trzeba zastanowić się, dlaczego partia, która głosi takie jednak autorytarne poglądy, ma takie poparcie - zauważył.

Redakcja poleca

Matczak: wiele milionów Polaków nie cieszy się z postępu. Oni będą głosować

- Polskie społeczeństwo jest w dużej mierze konserwatywne. Mamy wiele milionów obywateli, którzy mają problem z III RP, którzy nie cieszą się z postępu i takiego turbo liberalizmu i kapitalizmu. I my oczywiście możemy, jako ludzie wspierający wolność, zachować się jak strusie, tzn. schować głowy w piasek i mówić: "nie, to pomyłka, przecież tych ludzi już nie ma". Ci ludzie będą głosować. USA pokazuje nam, że nawet Donald Trump, który reprezentował takich ludzi, przegrał i jest teraz pod sądem w wielu obszarach, to prowadzi w rankingach wyborczych.

Marcin Matczak zasugerował politykom koalicji demokratycznej, aby przeanalizowali, jak teraz dotrzeć do wyborców PiS. - Zachęcam do tego, żebyśmy się zastanowili, co zrobić, żeby ludzie, którzy głosowali na PiS, zechcieli głosować na inną partię konserwatywną, ale prodemokratyczną. Taka partia może w Polsce być. Może Trzecia Droga w jakimś zakresie, czy PSL, może być partią centrum, albo taką, która daje ujście energii antytuskowej.

Oglądaj

- Często jeżdżę na prowincję i rozmawiam z ludźmi, którzy są pod wpływem tej propagandy (TVP - red.) i oni sobie nie wyobrażają głosowania na Donalda Tuska. Więc trzeba im dać ujście dla tej energii, które nie będzie groźne dla demokracji. Nie da się tego zrobić poniżając tych ludzi, mówiąc, że mają się wyprowadzić, że Podkarpacie ma się odłączyć od Polski, albo że trzeba ich otoczyć kordonem sanitarnym. Emocje ludzkie, które doprowadziły do wyniesienia Kaczyńskiego do władzy, trzeba zagospodarować, bo jeżeli nie, to Kaczyński i Ziobro albo jeszcze ktoś inny je zagospodaruje i wszystko wróci - wyliczał w Radiu ZET prawnik. 

"Erdogan wyszedł z więzienia i już nie brał jeńców"

Matczak podkreślił jednak, że nie można potraktować obojętnie wszystkich negatywnych działań, które PiS konsekwentnie realizował w wymiarze sprawiedliwości. - Jest cała masa ludzi, którzy naprawdę w Polsce wycierpieli przez ostatnie osiem lat. Byli nękani, obrażani, dehumanizowani. Niszczono prokuratorów, sędziów. Nie przesadzam z tymi słowami. Jeżeli przesłuchuje się ciężarną żonę sędziego Żurka, jeżeli przenosi się prokuratorów, którzy mają chorych, starszych rodziców, 400 km od miejsca zamieszkania, to jest to straszne.

Gość "Machiny Władzy" przestrzegał jednak polityków, aby nie kierowali się teraz logiką rewanżyzmu. - Emocje są bardzo duże i jest potrzeba rewanżu, czegoś w rodzaju zemsty. Ostatnio zacytowałem w duchu tych dyskusji Marka Aureliusza, który mówił, że "najlepszą zemstą jest odróżnić się od tego, który wyrządził nam krzywdę". Zadaniem prawników jest wylewać kubeł zimnej wody na rozgrzane głowy polityków, którzy chcieliby atakować, wsadzać do więzienia, iść na skróty. I to nie dlatego, że jesteśmy mięczakami. My analizujemy, jak to wygląda na świecie - mówił. 

- W 1998 roku obecny prezydent Turcji Erdogan został wsadzony do więzienia przez swoich przeciwników politycznych. I on wyszedł z tego więzienia i to nic nie pomogło, dlatego, że później wygrał wybory i już nie brał jeńców. I wiemy co się stało. Mamy doświadczenia takie, które pokazują, że proste rozwiązanie sprawy: "wszystkich ich wsadzić do więzienia", to jest półśrodek, bo dalej są ludzie, którzy nawet jeśli X się wsadzi do więzienia, to wybiorą sobie Y, który będzie ich reprezentował.

Matczak: państwo może działać nawet jeśli część instytucji jest w rękach PiS

Czy zatem możliwa jest skuteczna naprawa państwa po rządach PiS? - Narzędzia są, ale tego się nie da zrobić w taki sposób, żeby nagle wszystko wróciło do normy - podkreślił Marcin Matczak. - Jeżeli chce się naprawić złożony mechanizm, to nie da się go naprawić jednym uderzeniem młotka. Jak zepsuje się zegarek, to trzeba go naregulować. Ja chcę obniżyć te emocje, bo jeżeli teraz nagle dzikimi ruchami zaczniemy likwidować Trybunał Konstytucyjny - cały, a nie tylko dublerów, których można stamtąd usunąć, jeżeli nagle będziemy szerzyli pomysły, żeby w referendum odwołać prezydenta, nie rozumiejąc, że za chwilę ktoś inny w formie referendum będzie chciał przedłużyć kadencję prezydenta o 20 lat, jak w Rosji...

- Musimy się trochę uspokoić w takim aspekcie: chcemy naprawiać, a nie przeprowadzać rewolucję. Państwo może działać nawet jeśli część tych instytucji jeszcze jest trzymana przez ludzi PiS. Historia nas uczy, że w takich sytuacjach uciera się politycznie układ - dodał prawnik.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap