Obserwuj w Google News

Nieoficjalnie: PiS ma już kandydatów na prezydentów miast w wyborach samorządowych

3 min. czytania
11.09.2023 17:08
Zareaguj Reakcja

PiS ucieka do przodu. W ramach kampanii wyborczej do Sejmu chce "testować" kandydatów szykowanych do dużych miast w kampanii samorządowej w 2024 roku. W Warszawie rządzący planują wystawić b. minister sportu Danutę Dmowską-Andrzejuk, we Wrocławiu posłankę Agnieszkę Soin, a w Lublinie posła Sylwestra Tułajewa - ustalili dziennikarze śledczy Radia ZET i RadioZET.pl Mariusz Gierszewski i Radosław Gruca.

Wybory
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Wybory parlamentarne odbędą się 15 października. Choć to na nich skupia się cała aktywność polityków i uwaga mediów, to dopiero początek wyborczego maratonu, rozłożonego na kilka miesięcy.

Wybory samorządowe 2024. Co zrobi PiS?

Na wiosnę 2024 roku zaplanowane są wybory samorządowe, które pierwotnie miały odbyć się jesienią 2023 roku. Z uwagi na kolizję z elekcją parlamentarną obóz władzy postanowił przełożyć wybory prezydentów miast, burmistrzów i radnych o kilka miesięcy. Kadencję samorządu wydłużono do 30 kwietnia 2024 r. Zgodnie z przepisami wybory powinny się odbyć po 31 marca i nie później niż 23 kwietnia. Wybory samorządowe w 2024 roku odbędą się zatem 7, 14 lub 21 kwietnia.

Redakcja poleca

Dla PiS są to trudne wybory, bo w zdecydowanej większości miast prezydenckich rządzą politycy i samorządowcy z innych partii - opozycyjnych bądź z komitetów niezależnych. Dlatego rządzący postanowili uciec do przodu i wystawić w wyborach do Sejmu osoby, które mają mniejsze szanse na mandaty niż liderzy i bardziej eksponowani liderzy list. Mogą za to w tej kampanii zyskać rozpoznawalność, która zaprocentuje wiosną, gdy Polacy pójdą do urn, by wybrać swoich przedstawicieli we władzach lokalnych.

- Otwieramy nowy front, narzucamy reguły kampanii. Platforma jeszcze się nie ogarnęła z programem, a już musi myśleć o wyborach samorządowych. A rozkopana Warszawa to dziś idealne miejsce do startu kampanii samorządowej - mówi Radiu ZET proszący o zachowanie anonimowości polityk PiS, zbliżony do sztabu wyborczego.

Danuta Dmowska-Andrzejuk - wybory do Sejmu trampoliną do ratusza?

Danuta Dmowska-Andrzejuk w wyborach parlamentarnych startuje z 7. miejsca w Warszawie. Ma niskie szanse na uzyskanie mandatu. To była żołnierka, mistrzyni świata i Europy w szpadzie, matka trójki dzieci - słowem idealny materiał dla PR-owców PiS. Dlatego w partii zapadła decyzja, że może być kandydatką w wyborach prezydenta stolicy.

Do Sejmu zapewnie się nie dostanie, ale może w kampanii pokazać się warszawiakom. Obóz władzy chce wykorzystać moment, kiedy stolica jest rozkopana, trwa budowa nowej linii tramwajowej na Wilanów, co powoduje liczne utrudnienia dla mieszkańców miasta. Według informacji Radia ZET Dmowska-Andrzejuk ma jeszcze w tym miesiącu ruszyć z konferencjami prasowymi organizowanymi właśnie przed placami budów w Warszawie.

Na razie w miniony weekend z okazji Narodowego Dnia Szermierki była współorganizatorką eventu w jednej z warszawskich galerii handlowych. Dmowska-Andrzejuk w poniedziałek napisała na Twitterze: "Jestem warszawianką od czterech pokoleń. Warszawa to moje miasto, w którym wychowuję swoje dzieci. Zależy mi na jego rozwoju dla przyszłych pokoleń, nie zapominając o jego historii. Dlatego postanowiłam kandydować do Sejmu RP. Miejsce nr 7 na warszawskiej liście".

B. wiceszef MSWiA i obecni posłowie - kogo jeszcze szykuje PiS?

Wśród kolejnych "testowanych" polityków jest wiceminister aktywów państwowych Andrzej Śliwka, który ma startować w wyborach na prezydenta Elbląga. Obecnie kandyduje do Sejmu z Elbląga z 3. miejsca na liście. Śliwka w mediach społecznościowych udziela się w tematach dotyczących Elbląga, m.in. pisząc o potrzebie rozbudowy elbląskiego portu i atakując obecnego prezydenta Witolda Wróblewskiego z PSL.

Podobnie swoją kampanię prowadzi poseł Kacper Płażyński, który ma być kandydatem na prezydenta Gdańska. Na liście pretendentów do walki o miasta jest też posłanka Agnieszka Soin, która ma startować na prezydenta Wrocławia. W lipcu zaliczyła małą wpadkę, gdy zasypała Wrocław swoimi plakatami. Interweniowała Straż Miejska, bo plakaty wisiały na latarniach ulicznych.

Jak ustalili dziennikarze Radia ZET, PiS do walki o fotel prezydenta miasta wyznaczył także: w Lublinie posła i b. wiceszefa MSWiA Sylwestra Tułajewa, w Białymstoku marszałka woj. podlaskiego Artura Kosickiego, a w Lubinie szefa gabinetu politycznego premiera Krzysztofa Kubówa.

Nie przegap