Obserwuj w Google News

Sejm zdecydował ws. lex Tusk. Głosowanie wśród krzyków i awantur

3 min. czytania
29.11.2023 20:09
Zareaguj Reakcja

Sejm podjął decyzję ws. zmian w składzie komisji lex Tusk. Większość posłów poparła wniosek o odwołanie wszystkich członków organu, który został powołany przed wyborami i miał badać wpływy rosyjskie w polskiej polityce w latach 2007-2022. Na kilka godzin przed głosowaniem komisja zaprezentowała częściowy raport ze swoich prac.

Członkowie komisji lex Tusk
fot. PAP/Paweł Supernak

Sejm większością głosów odwołał ośmiu członków komisji lex Tusk - Sławomira Cenckiewicza, Łukasza Cięgotury, Andrzeja Kowalskiego, Arkadiusza Puławskiego, Marka Szymaniaka, Michała Wojnowskiego, Andrzeja Zybertowicza i Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego. 

Za odwołaniem członków komisji ds. badania wpływów rosyjskich opowiedzieli się w środę wieczorem posłowie KO, Polski 2050 - TD, PSL - TD oraz Lewicy i część posłów Konfederacji, przeciw byli posłowie klubu PiS, koła Kukiz'15 i część Konfederacji, pozostali posłowie tego klubu wstrzymali się od głosu.

Redakcja poleca

Lex Tusk w Sejmie. Posłowie podjęli decyzję ws. członków komisji

Projekt uchwały ws. odwołania członków komisji lex Tusk w Sejmie przedstawił Borys Budka. - W 2015 roku, kiedy przekazywaliśmy rządy, import węgla ze Wschodu wynosił niecałe 5 mln ton. Dziś trudno znaleźć informację, dlaczego rządy Szydło i Morawieckiego doprowadziły do uzależnienia polskiej energetyki od Wschodu. I dlaczego za bezcen oddano pod obce wpływy część przemysłu naftowego? Oddano w ręce ludzi powiązanych z Putinem m.in. rafinerię Lotosu - mówił poseł KO.

Borys Budka komentował: - Kończą się rosyjskie wpływy w Polsce. Zaczyna się kolejny etap. Możecie go nazywać resetem. Przeciwko zmianom w składzie komisji lex Tusk opowiedzieli się posłowie PiS.

Podczas debaty nad wnioskiem o odwołanie członków Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2007-2022 głos zabrał szef MON i szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

- Dlaczego za chwilę doprowadzicie do rozwiązania komisji ds. rosyjskich wpływów? Dlatego, że się boicie? A czego się boicie? Prawdy się boicie – mówił, zwracając się do posłów KO, przy aplauzie prawej strony sali.

- Takie są wasze intencje. Boicie się prawdy – oświadczył. - Chciałbym podziękować naszym ekspertom, którzy pracowali w komisji ds. wpływów rosyjskich. Panu profesorowi Cenckiewiczowi, profesorowi Zybertowiczowi, gen. Kowalskiemu – powiedział Błaszczak, zwracając się do obecnych na galerii sali plenarnej członków komisji. Po tych słowach posłowie PiS wstali, a na sali sejmowej rozległy się gromkie brawa.

Mateusz Morawiecki uderzył w stronę Donalda Tuska

Premier podczas debaty w Sejmie odniósł się do wcześniejszej wypowiedzi szefa klubu KO Borysa Budki, który krytykował działalność komisji i mówił, że "gdyby ta nielegalna komisja miała odrobinę przyzwoitości, to rozpoczęłaby rzetelne wyjaśnianie rosyjskich wpływów w polskim rządzie".

Morawiecki przywołał słowa ówczesnego szefa rządu Donalda Tuska z maja 2014 r., że "póki będzie o tym współdecydował, Polska nie będzie krajem jakiejś agresywnej koncepcji antyrosyjskiej". Mówił, że na sali sejmowej była też mowa o polityce energetycznej. - Otóż miał czelność powiedzieć pan Budka o Lotosie, o tej polityce, która dotyczyła węgla - dodał.

Przekonywał, że czołowy działacz PO wiceprzewodniczący Rafał Trzaskowski mówił o Nord Stream 2, że "to jest po prostu projekt biznesowy".

Morawiecki przywołał też wypowiedź Donalda Tuska z 2011 r. - kiedy, jak zauważył szef rządu - Rosja walczyła z Gruzją. Według Morawieckiego lider PO mówił wówczas w kontekście Lotosu, że "nie ma kraju, który wzgardziłby pieniędzmi inwestorów, a Polska nie jest krajem, który się od inwestorów może odwracać". - To jest próba nazwania dnia nocą, czarnego białym. Jak pan poseł Budka ma czelność wspominać dzisiaj o Lotosie - zapytał.

Mówił ponadto, że Donald Tusk - wówczas, jako premier - mówił, że chciałby, aby Polska z Rosją "budowały relacje przyjazne, umożliwiające współpracę, przede wszystkim współpracę gospodarczą". Według Morawieckiego te słowa padły w kontekście gazu z Gazpromu, na który według szefa rządu, "PO chciała podpisać umowę na 25 lat".

Na kilka godzin przed głosowaniem komisja zaprezentowała częściowy raport ze swoich prac. Komisja rekomendowała, aby wykluczyć z pełnienia funkcji publicznych m.in. Donalda Tuska i Bartłomieja Sienkiewicza.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap