Polska chroniona bronią nuklearną? Duda: jesteśmy w potencjalnym zagrożeniu
– Koncepcja prezydenta Emmanuela Macrona zakładająca objęcie europejskiej części NATO parasolem nuklearnym jest bardzo ważnym głosem w toczonej dyskusji, który my w Polsce przyjmujemy absolutnie pozytywnie – powiedział Andrzej Duda w wywiadzie dla francuskiej telewizji LCI.
W poniedziałek prezydent Andrzej Duda uczestniczył w Pałacu Elizejskim w spotkaniu przywódców europejskich w sprawie wsparcia dla Ukrainy. Podczas wizyty w Paryżu udzielił także wywiadu dla francuskiego kanału informacyjnego LCI. – Nie mam żadnych wątpliwości, że tylko nasza zdecydowana postawa, bardzo solidarna i jednolita w kwestii kolektywnej obrony przed jakimkolwiek atakiem na państwo NATO oraz wzmacnianie naszej obronności [...] to jest dziś nadzieja na obronę przed rosyjskim imperializmem – powiedział prezydent.
Polska chroniona bronią nuklearną?
Andrzej Duda zapewniał, że "mamy świadomość, że musimy budować własny potencjał militarny". – I robimy to. Wydajemy w tej chwili ponad 4 proc. PKB. To są potężne wydatki, które realizujemy za zgodą polskiego społeczeństwa. Ludzie mają świadomość potencjalnego zagrożenia ze strony Rosji, widzą, co się dzieje na Ukrainie – mówił.
– Ekstremalnie skutecznym środkiem odstraszającym jest broń nuklearna. Na pytanie, czy Polska byłaby silniejsza, gdyby była chroniona bronią nuklearną, odpowiedziałbym, że oczywiście, że tak. Koncepcja prezydenta Emmanuela Macrona zakładająca objęcie europejskiej części NATO parasolem nuklearnym jest bardzo ważnym głosem w toczonej dyskusji, który my w Polsce przyjmujemy absolutnie pozytywnie – stwierdził.
Duda: jesteśmy w potencjalnym zagrożeniu
Prezydent zwrócił uwagę, że Polska nie tylko bezpośrednio graniczy z Ukrainą, ale też ma wspólną granicę z Rosją, jesteśmy też jedynym - poza Ukrainą - krajem, w którym spadły ostatnio rosyjskie rakiety. – Mamy świadomość, że jesteśmy w potencjalnym zagrożeniu – dodał.
Przypomniał, że zmagamy się z Rosją pięćset lat, kilkakrotnie byliśmy pod rosyjską okupacją, setki tysięcy Polaków zostały przez Rosjan pomordowane. – Oczywiście, najlepiej by było, gdyby Rosji po prostu nie było. [...] Wtedy zniknie to potencjalne, dramatyczne zagrożenie, jakie dla nas jest – ocenił. – My w żadnym wspólnym domu z Rosją żyć nie chcemy. My już byliśmy w rosyjskim domu, nazywał się russkij mir. Dziękujemy bardzo – dodał.
Prezydent: w Paryżu dyskutowano o wysłaniu żołnierzy na Ukrainę
Po zakończonych rozmowach plenarnych prezydent spotkał się z polskimi dziennikarzami. – Mam nadzieję, że najbliższym czasie wspólnymi siłami zdołamy przygotować istotne dostawy amunicji dla Ukrainy, bo to jest najważniejsze – oświadczył. Jak zaznaczył, "to jest coś, co jest Ukrainie najbardziej potrzebne, to jest coś, co w ostatnim czasie wielokrotnie zgłaszał prezydent Wołodymyr Zełenski".
Duda poinformował, że dyskutowano na temat wsparcia w rozminowaniu Ukrainy, a także wsparcia szkoleniowego w strzeżeniu granicy Ukrainy, choćby granicy z Białorusią, na której - jak podkreślił - "oczywiście nie ma wojny, ale która z punktu widzenia Ukrainy stanowi istotne zagrożenie i wymaga także aktywności sił ukraińskich". – Najbardziej żarliwa dyskusja toczyła się wokół kwestii wysłania żołnierzy na Ukrainę i tutaj też nie było absolutnie porozumienia – powiedział. – Te zdania są różne – dodał. Dwukrotnie podkreślił, że "absolutnie takich decyzji nie ma". – Nie było entuzjazmu – dodał, dopytywany przez dziennikarzy.
Źródło: Radio ZET/KPRP/PAP
- Doradca Zełenskiego: Ukraina mogła rozgromić rosyjską armię, ten moment straciliśmy
- "Polska będzie musiała zapłacić straszną cenę". Szef MSZ Ukrainy ostrzega
- Tusk ujawnia przed spotkaniem z Orbanem. "Powiem mu to prosto w twarz"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET