Półtorametrowy globus i czekolada z robakiem. Jakie są najgorsze prezenty?
Półtorametrowy podświetlany globus, wąż ze skarpetek czy czekolada z robakiem - to najgorsze upominki, jakie otrzymali mieszkańcy Warszawy. O to, jakie są nietrafione świąteczne prezenty, pytał mieszkańców stolicy reporter Radia ZET Jan Kielak.
Nietrafione prezenty na Boże Narodzenie
Święta Bożego Narodzenia nieodzownie kojarzą nam się z prezentami - szaleństwo zakupów ogarnia Polaków już na wiele dni przed Wigilią. Jednak wybór upominku często stanowi niemałe wyzwanie. O to, jakie są najgorsze prezenty, zapytał mieszkańców Warszawy reporter Radia ZET Jan Kielak.
W gronie najgorszych świątecznych prezentów nie mogło zabraknąć absolutnego klasyka, czyli skarpetek. Pojawiły się też jednak bardziej zaskakujące odpowiedzi. - Dostałam czekoladę z robakiem. Chyba byłam niegrzeczna - mówi jedna z pytanych kobiet.
Podświetlany globus i wąż ze skarpetek
Trzeba przyznać, że prezenty, które otrzymywali mieszkańcy stolicy, naprawdę szokują. Jeden z pytanych mężczyzn mówił o półtorametrowym podświetlanym globusie. Inna z kobiet, z którymi rozmawiał Jan Kielak, pochwaliła się "wężem zrobionym ze skarpetek", którego kiedyś otrzymała.
Mimo że niektóre z wymienianych przez Warszawiaków nietrafionych prezentów brzmią wręcz kuriozalnie, to podkreślają oni jednak, że liczy się gest, a nie zawartość upominku.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET