Ponad 80 osób nie żyje, "powtarza się jeden scenariusz". Wstrząsające dane z raportu
Od października, czyli początku sezonu grzewczego życie w pożarach straciło już ponad 80 osób. Najczęściej dochodzi do nich w blokach i jednorodzinnych domach. - Bardzo często powtarza się jeden scenariusz - mówi Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego PSP w rozmowie z reporterem Radia ZET.
Tragiczny sezon grzewczy. Od października zmarło 80 osób
Od początku roku w pożarach zginęło 300 osób, a tylko od października - czyli od początku sezonu grzewczego - ponad 80. Najczęściej dochodzi do nich w blokach i jednorodzinnych domach. Do wstrząsającego raportu dotarł reporter Radia ZET Michał Dzienyński.
Okazuje się, że w tym sezonie grzewczym jest i więcej pożarów, i więcej śmiertelnych ofiar o kilkanaście osób. Jak podkreśla Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy Komendanta Głównego PSP, powodów jest kilka. To przede wszystkim: dogrzewanie pomieszczeń niesprawnymi urządzeniami, niedziałająca wentylacja, zostawianie na noc grzejniki włączone do prądu. Śmiertelnie niebezpieczna może okazać się również własna niefrasobliwość.
- Bardzo często powtarza się jeden scenariusz - papieros zapalony albo w fotelu, albo w łóżku. Jest sporo dymu i wtedy dana osoba szybko traci przytomność, nie ma szans na uratowanie - mówi reporterowi Radia ZET Karol Kierzkowski. Strażacy po raz kolejny przypominają, że w każdym domu powinna znajdować się gaśnica oraz czujnik czadu i dymu. Każde z tych urządzeń kosztuje po kilkadziesiąt złotych, a może ocalić życie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET