`

"Porażające", "sensacyjne odkrycia". Macierewicz będzie miał kłopoty?

2 min. czytania
03.10.2024 08:11
Obserwuj nas na Google

Raport w sprawie podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza jest już gotowy i wkrótce zostanie zaprezentowany - przekazał wiceszef MON Cezary Tomczyk. Według polityka dokument jest "porażający". - Dotarliśmy do bardzo sensacyjnych odkryć - stwierdził.

Antoni Macierewicz
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Antoni Macierewicz będzie miał kłopoty? Raport ma być "porażający"

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk został zapytany w TVN24 o możliwe konsekwencje dla Antoniego Macierewicza za jego działalność w podkomisji badającej katastrofę smoleńską. - To będzie zależało od prokuratury, ale rozumiem, że pytanie dotyczy też kwestii raportu, więc chciałbym to też jasno powiedzieć. On jest gotowy zgodnie z tym, co powiedziałem, że będzie gotowy we wrześniu. Dzisiaj trwają tylko prace nad tym, żeby wyłonić z tego konkretne zawiadomienia do prokuratury, czyli siedzą nad tym mecenasi karniści, którzy je przygotowują - tłumaczył polityk.

Tomczyk stwierdził, że raport jest "rzeczywiście porażający". - Zostanie przedstawiony opinii publicznej w ciągu pewnie najbliższych 2-3 tygodni. Będzie w całości jawny, poza takimi elementami jak PESEL-e albo tego typu elementy - powiedział wiceszef MON, podkreślając, że dokument został sporządzony w 9 miesięcy przez 20 ekspertów, głównie wojskowych, którzy wcześniej pracowali m.in. z Mariuszem Błaszczakiem.

Co z Mariuszem Błaszczakiem?

- Przeanalizowano 180 tysięcy stron materiału, pięć terabajtów danych. Dotarliśmy do bardzo, myślę, że w jakimś sensie sensacyjnych odkryć, które będą zaprezentowane opinii publicznej i niewątpliwie jest tak, że będzie można ponad wszelką wątpliwość udowodnić oszustwa, kłamstwa, manipulację przy tym wszystkim, co robił Macierewicz przez ostatnie osiem lat - przekonywał Cezary Tomczyk.

Redakcja poleca

Wiceszef MON mówił, że ewentualne zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie będzie dotyczyło nie tylko Antoniego Macierewicza, ale też "szeregu innych osób". Nie zdradził jednak, czy odpowiedzieć może ponieść np. były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. - Ale niewątpliwie jest tak, że Mariusz Błaszczak, wbrew temu, co mówi, posiadał wiedzę, co dzieje się w podkomisji. Miał pełną świadomość tego, że w podkomisji dzieje się źle i że to do niczego nie prowadzi. Pomijam informacje, które dostawał o tym, jakie są konflikty w podkomisji, jak wydawane są pieniądze publiczne. Nie zrobił z tym nic, a brał za to odpowiedzialność, bo był ministrem obrony narodowej. Tak dbał o publiczny grosz, a właściwie nie dbał - wyjaśniał Tomczyk.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET