Potężna nawałnica. Po Rzeszowie można było pływać. "Jezioro"
Blisko 50 razy interweniowali do tej pory strażacy w związku z burzami, które przechodzą nad Podkarpaciem. W Rzeszowie są zalane ulice, a w powiecie łańcuckim wichura uszkodziła dach.
W tym tygodniu obserwujemy w Polsce załamanie pogody. W niektórych regionach szaleją burze. Ciężka sytuacja panuje na Podkarpaciu. W Rzeszowie zalało ulice Czarnego, Okulickiego i aleję Batalionów Chłopskich. "Drogą płynęła rzeka. Studzienki nie wyrabiały i same wyrzucały wodę" - napisał do serwisu Rzeszów News pan Tomasz.
Opady były tak obfite, że na jednym z parkingów utworzyło się małe jezioro. W sumie na Podkarpaciu strażacy interweniowali do tej pory blisko 50 razy. - W większości przypadków działania strażaków polegały na wypompowywaniu wody z zalanych piwnic i posesji - informuje Radio ZET Marcin Betleja, rzecznik Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Pogoda. Burza w Rzeszowie, zalane ulice
Żywioł powoduje też zniszczenia. W jednym przypadku strażacy pomagali zabezpieczyć uszkodzony dach domu mieszkalnego w powiecie łańcuckim - donoszą Nowiny24.pl. Na szczęście nikt nie został poszkodowany podczas burz, które przechodzą na wschodzie.
Ulewa na rzeszowskim rynku
W związku z aktywnymi alertami strażacy apelują o rozwagę. I podkreślają: jeśli nie musimy, nie wychodźmy z domów. Przypomnijmy, że obowiązują alerty pierwszego i drugiego stopnia, które obejmują większość województw.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET