`

Potężny pożar hali w Słubicach. Kilkanaście zastępów straży w akcji

2 min. czytania
05.10.2026 00:21
Obserwuj nas na Google

Duży pożar hali magazynowej wybuchł w niedzielę wieczorem w Słubicach. Ogień objął obiekt, w którym znajdował się sprzęt AGD, w tym urządzenia zasilane bateriami. Strażacy, w rozmowie z dziennikarzem Radia ZET Michałem Krasuckim, zapewniają, że sytuacja jest pod kontrolą, a pożar nie zagraża mieszkańcom.

Czerwony wóz strażacki z niebieskimi sygnalizatorami na drodze w nocy.
fot. Shutterstock/fotoreporter_112

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wybuchu pożaru w hali magazynowej.
  • Dlaczego straż pożarna nie opanowała jeszcze pożaru.
  • Które jednostki straży brały udział w akcji gaśniczej.
  • Co robią specjaliści z grupy chemiczno-ekologicznej na miejscu pożaru.

Pożar hali w Słubicach. W środku nie było ludzi

Jak przekazał Radiu ZET mł. bryg. mgr inż. Arkadiusz Kaniak, rzecznik prasowy Lubuskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, zgłoszenie wpłynęło po godz. 21 z systemu monitoringu pożarowego. Płonie hala magazynowa wysokiego składowania. W środku znajdował się sprzęt AGD, przede wszystkim tzw. małe AGD. Część urządzeń była zasilana bateriami. Na szczęście w momencie wybuchu pożaru w obiekcie nikogo nie było.

Po otrzymaniu zgłoszenia do akcji natychmiast skierowano zarówno zastępy Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczych Straży Pożarnych. Skala pożaru była widoczna już z dużej odległości. Jak relacjonował rzecznik, kiedy pierwsze zastępy zbliżały się do hali, ogień wydostawał się już na zewnątrz budynku. Pożar był wtedy w pełni rozwinięty.

Sytuacja jest pod kontrolą, ale pożar nie został jeszcze opanowany

Strażacy zdołali zatrzymać dalsze rozprzestrzenianie się ognia. Sam pożar nie został jednak jeszcze całkowicie opanowany.

– W tej chwili sytuacja jest pod kontrolą. Jeszcze nie mamy pożaru opanowanego, ale to, co najważniejsze, nie rozprzestrzenia się – przekazał Radiu ZET mł. bryg. Arkadiusz Kaniak. Jak dodał, ogień nie stanowi obecnie zagrożenia dla innych budynków znajdujących się w pobliżu hali.

Straż pożarna: nie ma zagrożenia dla mieszkańców

Płonący obiekt znajduje się poza zwartą zabudową miejską. Najbliższe budynki są oddalone od niego o kilka kilometrów. Według straży pożarnej nie ma obecnie zagrożenia dla mieszkańców. Mimo to na miejscu pracują specjaliści z grupy chemiczno-ekologicznej. Na bieżąco sprawdzają  jakość powietrza w rejonie pożaru.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET