Powitanie odwołane. Polscy siatkarze utknęli na lotnisku w Chinach
Siatkarze reprezentacji Polski mają nieoczekiwane problemy z powrotem do kraju. Po zdobyciu złotego medalu Ligi Narodów utknęli w Chinach z powodu opóźnionego lotu, przez co nie dojdzie do skutku zaplanowane na wtorek rano przywitanie z kibicami na lotnisku w Warszawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie problemy napotkali siatkarze Polski podczas powrotu z Chin.
- Dlaczego powitanie siatkarzy na lotnisku Chopina zostało odwołane.
- Jak siatkarze reprezentacji Polski wrócą do kraju.
- Co czeka polskich siatkarzy w nadchodzących miesiącach.
Siatkarze reprezentacji Polski utknęli w Chinach
Siatkarze reprezentacji Polski we wtorek rano mieli wylądować na lotnisku Chopina w Warszawie i przywitać się z kibicami po wielkim triumfie w Lidze Narodów. Po zaciętym meczu biało-czerwoni wygrali w niedzielnym finale ze Stanami Zjednoczonymi i trzeci raz w historii zdobyli złoty medal tej imprezy.
- Nie zdążyli na przesiadkę z Ningbo do Pekinu. Poranne powitanie zaplanowane o 7:30 na lotnisku Chopina zostaje odwołane. Siatkarze niebawem wylądują w Pekinie i poszukają innego połączenia - przekazał nasz dziennikarz, Mateusz Ligęza.
Biało-czerwoni mieli zaplanowany lot z Ningbo do Pekinu, ale gdy dotarli na lotnisko, okazało się, że z powodu burzy nastąpi kilkugodzinne opóźnienie. Ostatecznie przylecieli do stolicy Chin cztery godziny później, niż planowali, przez co nie zdążyli na przesiadkę do Warszawy.
Niektórzy wrócą nawet z 24-godzinnym opóźnieniem
Jak informuje „Przegląd Sportowy”, kadra znalazła rozwiązanie. Siatkarze wrócą do kraju, ale różnymi lotami. Niektórzy mają pojawić się w Polsce dopiero w środę rano.
Kadra Nikoli Grbicia ma co świętować, bo w niedzielę odniosła wielki sukces. Po raz trzeci w historii Polacy okazali się najlepszą drużyną Ligi Narodów, co jest świetnym prognostykiem przed najważniejszą imprezą tego sezonu. Już we wrześniu biało-czerwoni staną do walki w mistrzostwach Europy, gdzie będą bronić tytułu najlepszej drużyny Starego Kontynentu.
Źródło: Radio ZET/Przegląd Sportowy
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET