Powrót do obowiązkowego poboru? Szef MON: wydajemy rozporządzenia
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił w czwartek w TVN24, że obowiązkowa służba wojskowa została w 2009 roku zawieszona, a nie zlikwidowana. – W każdej chwili, jeżeli zajdzie taka potrzeba, można ją odwiesić – zaznaczył wicepremier.
Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił w "Rozmowie Piaseckiego", że w Ministerstwie Obrony Narodowej nie ma planów powrotu do obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej. Podkreślił, że dobrowolna służba w wojsku cieszy się ogromnym zainteresowaniem. – Ponad pięć tysięcy żołnierzy do połowy marca wstąpiło do dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej, to jest absolutny rekord – mówił szef MON.
Wicepremier przypomniał jednak, że obowiązkowa zasadnicza służba wojskowa jest zawieszona, a nie zlikwidowana. – W razie potrzeby można ją odwiesić. Wydajemy nawet rozporządzenia dzisiaj na ten temat, żeby być przygotowanym na każdą sytuację – powiedział.
Szef BBN: potrzebna debata nad obowiązkową służbą wojskową
Według szefa BBN kwestia poboru czy obowiązkowej służby wojskowej jest obecnie dyskutowana dużo bardziej powszechnie i dużo intensywnej w krajach zachodnich niż w Polsce. – Nie do końca rozumiem, dlaczego ta debata jest dla nas tak trudna. Prawdopodobnie wynika to z wizji armii, jaką mieliśmy kiedyś na wzór sowiecki: przemocowej, z łamaniem praw człowieka, z dyscypliną, która nie służyła porządkowi, a realizacji przemocowych zwyczajów, takich jak fala – mówił Jacek Siewiera na youtubowym kanale "This is IT".
Zdaniem Siewiery debata nad obowiązkową służbą wojskową powinna mieć szeroki charakter, tak jak i służba powinna mieć szeroki charakter. – Nieobowiązkowa służba wojskowa, a obowiązkowa służba obywatelska, publiczna. Rodzaj świadczenia pewnych prac i realizacji pewnych zadań w ramach świadomości, że bycie obywatelem to nie jest tylko branie, uczestnictwo w rynku pracy, a w przypadku wojny - wyjazd – zaznaczył.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET