Pożar przy Marywilskiej. Kupcy: strażacy przyjechali za późno
Kupcy z ulicy Marywilskiej w Warszawie, których sklepy spłonęły w pożarze skarżą się na opieszałość straży pożarnej. – W ciągu kilku chwil straciliśmy dorobek – mówią reporterowi Radia ZET Danielowi Wrzosowi. Budynek centrum handlowego nadaje się do rozbiórki.
- 8 zdjęć Zobacz galerię
Pożar centrum Marywilska 44 w Warszawie. Dorobek życia poszedł z dymem
Pożar centrum handlowego przy Marywilskiej w Warszawie został opanowany, obecnie trwa jego dogaszanie, dlatego na miejscu cały czas pracują zastępy PSP. W szczytowej fazie gaszenia pożaru na miejscu pracowało ponad 240 strażaków. Służby wykonały też pomiary i nie stwierdziły skażenia wody i powietrza.
Zawalony dach, wygięte metalowe konstrukcje, spalone ubrania i inne towary - to obraz hali po ogromnym pożarze. – Nikomu nic się nie stało, ale w ciągu kilku chwil straciliśmy cały dorobek – mówią Radiu ZET sklepikarze i skarżą się na zbyt późny - ich zdaniem - przyjazd straży pożarnej. Strażacy odpowiadają, że pojawili się na miejscu po 11 minutach. W tym czasie płomienie sięgały już dachu.
Pożar przy Marywilskiej. Kupcy dostaną pomoc
Jak zapowiedział wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski, w poniedziałek lub we wtorek podjęte zostaną decyzje na temat dalszych kroków w sprawie centrum handlowego. Nie wykluczył uruchomienia środków kryzysowych w celu udzielenia pomocy materialnej najemcom hali. – Może to być utrudnione ze względu na to, że najemcy są przedsiębiorcami. Nie ma przewidzianej do tego odpowiedniej procedury, co nie znaczy, że nie może się ona pojawić – zaznaczył.
Do pożaru odniosło się na Facebooku Stowarzyszenie Przedsiębiorców Wietnamskich. "Płonie CH Marywilska 44, w której działalność prowadzi tysiące kupców wietnamskich i polskich. Straszna tragedia dla tysięcy kupców i ich rodzin. Pożar to dla kupców wielkie straty finansowe i utrata źródła utrzymana na długi okres. Jako organizacja obserwujemy rozwój sytuacji" – podało stowarzyszenie.
W kolejnym wpisie poinformowano, że Stowarzyszenie Wietnamczyków w Polsce, Stowarzyszenie Przedsiębiorców Wietnamskich w Polsce oraz inne organizacje wietnamskie spotykają się w niedzielę o godz. 20, by ustalić możliwości pomocy dla poszkodowanych.
Źródło: Radio ZET
Ktoś wbiegł na teren kompleksu Marywilska 44. Miał w ręku broń? [ZDJĘCIA]