`

Pożar salonu samochodowego na warszawskim Targówku. Jest śledztwo

2 min. czytania
31.07.2026 18:27
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ nadzoruje śledztwo w sprawie pożaru salonu samochodowego i serwisu Forda, do którego doszło pod koniec lipca na warszawskim Targówku - poinformowała w piątek rzeczniczka praskiej prokuratury okręgowej prok. Marzena Kiełek-Łopińska.

pożar na Targówku
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były pierwsze działania śledztwa w sprawie pożaru.
  • Które dowody analizują śledczy w ramach postępowania.
  • Co spłonęło w wyniku pożaru salonu i warsztatu Forda.
  • Jakie specjalistyczne grupy ratunkowe zaangażowano podczas pożaru.

Śledztwo ws. pożaru salonu i serwisu Forda w Warszawie

Pożar wybuchł 23 lipca nad ranem przy ulicy Krasnobrodzkiej. Ogień objął nie tylko budynek salonu i warsztatu, ale zniszczył również pojazdy klientów zaparkowane w pobliżu obiektu. „Dokładna liczba osób pokrzywdzonych oraz pełna wartość strat materialnych są obecnie ustalane” - przekazała prok. Kiełek-Łopińska.

W ramach postępowania przeprowadzono pierwsze czynności procesowe, w tym przesłuchania świadków obecnych na miejscu zdarzenia. Powołany został także biegły z zakresu pożarnictwa, którego zadaniem jest określenie przyczyn, przebiegu pożaru oraz stanu bezpieczeństwa pożarowego obiektu. „Dalsze działania prokuratury będą w dużej mierze zależeć od wniosków i opinii biegłego” - zaznaczyła rzeczniczka praskiej prokuratury.

Śledczy w pierwszej kolejności zaplanowali szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia z udziałem biegłego, analizę zabezpieczonego monitoringu i weryfikację dokumentacji związanej z ochroną przeciwpożarową budynku i przeprowadzoną akcją ratunkową.

Redakcja poleca

Pożar strawił praktycznie cały obiekt

W wyniku pożaru spalił się właściwie cały obiekt i kilkanaście samochodów. Ogień szybko się rozprzestrzeniał, ale udało się uratować sąsiedni salon, który też był zagrożony pożarem. Nie było osób poszkodowanych. W kulminacyjnym momencie w walkę z żywiołem zaangażowanych było 45 zastępów straży pożarnej, specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego oraz podnośniki, a także drony rozpoznawcze.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET