Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności pożaru w bloku w Koszalinie.
- Co było potrzebne do ewakuacji mieszkańców z budynku.
- Jakie działania podjęły służby na miejscu zdarzenia.
Koszalin. Pożar w bloku, są poszkodowani
Do pożaru doszło po godz. 19 w mieszkaniu na drugim piętrze budynku wielorodzinnego przy ul. Moniuszki w Koszalinie (woj. zachodniopomorskie). Było duże zadymienie. Akcję ratowniczo-gaśniczą w początkowej fazie utrudniały zaparkowane auta.
Rzecznik prasowy zachodniopomorskiej PSP asp. Dariusz Schacht informował o co najmniej dziewięciu osobach poszkodowanych i 75 ewakuowanych, w tym 40 przez strażaków. Podał, że kilka osób musiało być ewakuowanych przy użyciu drabiny mechanicznej. Osoba zabrana z mieszkania objętego pożarem była nieprzytomna.
Wśród poszkodowanych dwoje dzieci
"Paliło się mieszkanie na II piętrze budynku. Na miejsce wysłano sześć zastępów straży pożarnej, w tym dwie specjalistyczne drabiny. Spłonęło 55-metrowe mieszkanie, z którego ewakuowana została jedna osoba. Z mieszkania powyżej płonącego lokalu strażacy ewakuowali trzy osoby, w tym dziecko" - podawał gk24.pl.
Liczbę dziewięciu poszkodowanych potwierdziła PAP asp. Izabela Sreberska z zespołu prasowego koszalińskiej policji. Przekazała, że osoby te, w tym dwoje dzieci w wieku 3 i 14 lat, trafiły do szpitala. – Dwie z nich są w stanie ciężkim – powiedziała policjantka.
Decyzją nadzoru budowlanego, 25 mieszkańców lokali z klatki schodowej, w której znajduje się spalone mieszkanie, nie może obecnie do nich wrócić. – Dla tych osób jest tymczasowe miejsce w bursie przy ul. Jana Pawła II. Zainteresowanych taką formą pomocy do bursy przewiezie autobus Miejskiego Zakładu Komunikacji – przekazała asp. Sreberska.
Zaznaczyła, że policja wyjaśniać będzie okoliczności powstania pożaru. Powołany zostanie biegły z zakresu pożarnictwa. Na miejscu pracują służby. W kulminacyjnej fazie akcji ratowniczo-gaśniczej na miejscu było sześć zastępów straży pożarnej.
Źródło: Radio ZET/ PAP/ gk.24pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET