`

Pracownicy sądów biją na alarm i piszą do Bodnara. „Niezwłoczne dokonanie zmian”

2 min. czytania
04.04.2024 16:29
Obserwuj nas na Google

Jest petycja w sprawie uzdrowienia sytuacji w sądach - dowiedziało się Radio ZET. Wystosowały ją do ministra sprawiedliwości związki zawodowe pracowników sądów. Wskazują na problemy kadrowe i organizacyjne w ponad 20 placówkach. Ich zdaniem należy "niezwłocznie dokonać zmian". Konieczna jest zwłaszcza wymiana niekompetentnych dyrektorów nominowanych przez poprzednią władzę. „W sądach istnieje dwuwładza” - piszą.

Bodnar
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Jak zwracają uwagę autorzy petycji skierowanej do ministra sprawiedliwości  Adama Bodnara, „w sytuacji, w której przez ostatnich 8 lat wymieniono niemalże wszystkich dyrektorów sądów i obsadzono na tych stanowiskach osoby, które dokonywały - i nadal dokonują - naruszeń przepisów prawa, wnioski o odwołanie niektórych dyrektorów sądów są w pełni zasadne i konieczne w kontekście doprowadzenia do praworządności w sądach”.

Pracownicy sądów biją na alarm. „Niezwłoczne dokonanie zmian”

Dodają, że wymiana prezesów nie wystarczy by usprawnić pracę sądów. Ich zdaniem konieczna jest wymiana niekompetentnych dyrektorów nominowanych przez poprzednią władzę. „W sądach istnieje dwuwładza i oprócz Prezesów zarządzają nimi także Dyrektorzy” - argumentują związkowcy i apelują do resortu o przyspieszenie działań.

Według nich zdarzały się przypadki zatrudniania w sądach na stanowiskach dyrektorskich osób bez odpowiedniego doświadczenia, np. pielęgniarki, rolnika czy przedszkolanki. Przewodnicząca ogólnopolskiego związku zawodowego zrzeszającego pracowników sądów „AR Prim” Justyna Przybylska zaznacza w rozmowie z Radiem ZET, że przez niekompetentnych dyrektorów z pracy odchodzi coraz więcej wartościowych pracowników. A to wpływa na pracę sądów.

- Bez nich sędziowie nie są w stanie orzekać, wykonać właściwych czynności, wyznaczyć terminów - wymienia Przybylska. Zdaniem autorów petycji efekty tej sytuacji są wymierne. Np. Sąd Okręgowy w Gdańsku w sprawie cywilnej wyznaczył termin pierwszej rozprawy na koniec stycznia 2028 roku, czyli prawie za cztery lata. Publiczną petycję w tej sprawie podpisało już kilkaset osób, ale zbieranie podpisów wciąż trwa.

Źródło: Radio ZET/Anna Józefowicz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET