Problemy samolotu na lotnisku w Lesznie. Pilot lądował bez podwozia
Podczas piątkowego treningu przed Antidotum Airshow na lotnisku w Lesznie-Strzyżewicach doszło do incydentu. Ze wstępnych ustaleń strażaków wynika, że podczas lądowania samolotu nie wysunęło się podwozie. Pilot musiał awaryjnie schodzić na ziemię.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności incydentu lotniczego na lotnisku w Lesznie.
- Dlaczego doszło do awaryjnego lądowania samolotu.
- Co zrobili strażacy, aby zabezpieczyć teren.
O krok od tragedii na lotnisku w Lesznie
Na lotnisku w Lesznie-Strzyżewicach w Wielkopolsce doszło do niebezpiecznego incydentu przed wydarzeniem Antidotum Airshow. „Dziś ok. godz. 11.40 strażacy z Leszna otrzymali zgłoszenie o incydencie lotniczym na terenie lotniska Aeroklubu Leszczyńskiego. Do zdarzenia doszło podczas przygotowań do pokazu lotniczego” - przekazał w komunikacie asp. Martin Halasz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.
„Wstępne ustalenia wskazują, że podczas lądowania samolotu nie zostało wysunięte podwozie. Maszyna wykonała lądowanie awaryjne, jednak nie doszło do rozbicia statku powietrznego ani do powstania pożaru. Pilot samolotu opuścił maszynę i znalazł się pod opieką Zespołu Ratownictwa Medycznego. Na chwilę obecną nie ma informacji o innych osobach poszkodowanych” - dodał w poście na Facebooku przedstawiciel wielkopolskich strażaków.
Akcja strażaków podczas treningu do pokazów lotniczych
Jak poinformował asp. Halasz, na miejscu pracowały trzy zastępy straży pożarnej. Zostało zabezpieczone miejsce zdarzenia i podana piana gaśnicza w rejonie samolotu. Straż pożarna działała w tym wypadku w sposób prewencyjny, by ograniczyć ryzyko powstania pożaru, w sytuacji, gdy mogło dojść do wycieku lub rozlania się paliwa lotniczego po awaryjnym lądowaniu. Sytuację opanowano i nie ma zagrożenia dla osób, które przebywają na terenie lotniska. Właściwe służby będą teraz wyjaśniały okoliczności zdarzenia.
Źródło: Radio ZET/KW PSP Poznań - Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET