KSP o proteście po wyroku TK ws. aborcji. "Nie chciały walczyć z policją"
Opublikowanie wyroku ws. aborcji wraz z uzasadnieniem zmobilizowało Polaków do kolejnych manifestacji. Protesty przebiegły w spokojnej atmosferze, bez zamieszek. „Widzieliśmy osoby, które chciały protestować, nie walczyć z policją” - podkreślił rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego wraz z uzasadnieniem został opublikowany w Dzienniku Ustaw RP w środę przed północą. Oznacza to, że prawnie zakazana została możliwość dokonania aborcji z powodu wad genetycznych płodu.
Publikacja wyroku spotkała się ze spontanicznie organizowanymi protestami w całym kraju. Główny, koordynowany przez Strajk Kobiet, odbył się w Warszawie. Protestujący demonstrowali pod siedzibą TK oraz centralą PiS przy ul. Nowogrodzkiej.
Policja po środowym proteście Strajku Kobiet. "Nie chciały walczyć z policją"
Mimo frustracji protestujących samo wydarzenie przebiegało dość spokojnie. Podsumował je rzecznik stołecznych policjantów, Sylwester Marczak. "Podkreślić jednak należy jeden fakt - cierpliwość policjantów jest na bardzo wysokim poziomie. Dzisiaj widzieliśmy osoby, które chciały protestować, nie walczyć z policją. Nie brakowało też dzisiaj osób, które w tłumie studziły emocje" - zaznaczył.
Nadkom. Marczak odniósł się też do taktyki policjantów i wskazał, że głównym celem działań, na którym się zawsze skupiają, jest bezpieczeństwo. "Nie mogę zatem zgodzić się z osobami, które uważają, że taktyka się zmieniła. To, co się zmieniło, to brak zachowań agresywnych wobec funkcjonariuszy" - podkreślił. I zaznaczył, że mundurowi nie są stroną protestu. "My dbamy o bezpieczeństwo".
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET