Przez 70 lat wisiał w Muzeum Narodowym. "Nikt nie zauważył"
Przez dziesięciolecia w Muzeum Narodowym w Poznaniu eksponowano obraz, który uchodził za jedno z najważniejszych dzieł polskiego malarstwa. Dopiero kilka lat temu pojawiły się pierwsze wątpliwości, a konserwatorzy rozpoczęli wieloletnie badania. Ich wyniki całkowicie zmieniły spojrzenie na historię tego płótna.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Obraz "Targ na jarzyny na placu Żelaznej Bramy w Warszawie", uważany do 2017 r. za oryginał Józefa Pankiewicza, okazał się kopią.
- Wystawa "Ulec złudzeniu. Badania i konserwacja obrazu Targ na jarzyny na placu Żelaznej Bramy w Warszawie" prezentuje wyniki wieloletnich analiz w Muzeum Narodowym w Poznaniu.
- Konserwatorka Agnieszka Rękawek podkreśla, że badania były "fantastyczną przygodą", jednak mimo intensywnych poszukiwań, los oryginału nie został ustalony.
Tajemnica obrazu w Muzeum Narodowym w Poznaniu ujawniona
Obraz "Targ na jarzyny na placu Żelaznej Bramy w Warszawie" przez niemal 70 lat wisiał w Muzeum Narodowym w Poznaniu, uchodząc za oryginał Józefa Pankiewicza z 1888 roku. Zakupiony w 1948 r. przez ówczesne Muzeum Wielkopolskie, szybko został uznany za jedno z kluczowych dzieł polskiego malarstwa realistycznego. Wątpliwości co do jego autentyczności pojawiły się jednak w 2017 r., a badania prowadzone w latach 2019–2025 potwierdziły, że jest to kopia.
Prace konserwatorskie rozpoczęto od odsłaniania kolejnych fragmentów płótna i analizy licznych wtórnych przemalowań. Usuwano je precyzyjnie pod mikroskopem, a następnie zdecydowano o usunięciu drugiego płótna, którym obraz był podklejony, by sprawdzić, czy na odwrocie zachowały się napisy lub znaki pozwalające wyjaśnić historię dzieła. W toku badań ustalono, że sygnatura "J. Pankiewicz. 88." została naniesiona wtórnie.
Specjaliści przeprowadzili również szeroko zakrojone analizy technologiczne, badając wszystkie warstwy obrazu i porównując ich skład z autentycznymi płótnami Pankiewicza. Rozważano nawet hipotezę, że obraz powstał na materiale wykorzystanym wcześniej przez artystę, lecz nie znaleziono dowodów potwierdzających tę teorię.
Słynne dzieło Pankiewicza okazało się kopią
Konserwatorka Agnieszka Rękawek przyznała w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że praca nad obrazem była "fantastyczną przygodą". – Na początku miałam nadzieję, że może po konserwacji, po oczyszczeniu tych nałożonych warstw, jednak uda się znaleźć na tym obrazie choćby fragment tego zachowanego oryginału. To były nadzieje, które towarzyszyły do ostatniego momentu oczyszczania tego płótna. Były także wątki historyczne oczywiście; ta zagadkowość, która wiąże się z tym obiektem, z tym, jaką ma przeszłość. Przez tyle lat, przez te 70 lat, nikt nie zauważył, że to nie jest oryginalny obraz – podkreśliła. Zaznaczyła też, że konserwator musi być jednocześnie detektywem, odkrywcą i artystą.
Efekty wieloletnich badań i prac prezentuje wystawa "Ulec złudzeniu. Badania i konserwacja obrazu Targ na jarzyny na placu Żelaznej Bramy w Warszawie", którą można oglądać od 25 września do 7 grudnia w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Pokaz uzupełnia oś czasu, dokumentacja konserwatorska, prezentacja multimedialna i film. W centrum ekspozycji zestawiono płótno po konserwacji z fotografią zaginionego pierwowzoru.
Po zakończeniu wystawy obraz pozostanie w Galerii Sztuki Polskiej XIX w. jako kopia dzieła Pankiewicza, opatrzona odpowiednim komentarzem i nowym podpisem. - Oczywiście, że mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zobaczyć oryginał tego dzieła, że ono gdzieś jest, że nie zostało zniszczone. Co się z nim stało, tego niestety nie wiemy – powiedziała PAP Agnieszka Rękawek.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET