Pułkownik G., bliski współpracownik Macierewicza z zarzutami
Współpracownik Antoniego Macierewicza i Michała Dworczyka, pułkownik Krzysztof G. usłyszał zarzuty – dowiedział się dziennikarz śledczy Radia ZET Mariusz Gierszewski. Jeszcze dziś prokuratura ma wydać komunikat w tej sprawie.
- Prokuratura postawiła pułkownikowi Krzysztofowi G. zarzut przekroczenia uprawnień na podstawie artykułu 231 Kodeksu karnego. Chodzi o wysłanie maila 21 maja 2020 roku zawierającego niejawne dane NATO na temat amunicji czołgowej polskiej armii przez niezabezpieczoną komunikację. Po włamaniu na skrzynkę Michała Dworczyka te informacje zostały ujawnione na stronie internetowej
- Pułkownik nie przyznał się do zarzutu i złożył obszerne wyjaśnienia. Od 2016 roku współpracował z Antonim Macierewiczem oraz Michałem Dworczykiem, doradzając im w sprawach wojskowych i obronnych
- W 2024 roku podczas przeszukania w jego domu znaleziono ogromne archiwum dokumentów wojskowych, co wywołało kontrowersje i skłoniło posłów opozycji do złożenia zawiadomienia do prokuratury
Prokuratura zarzuciła pułkownikowi przekroczenie uprawnień. Chodzi o artykuł 231 kk.
Jak ustalili śledczy, pułkownik G. w dniu 21 maja 2020 roku miał przesłać ówczesnemu szefowi Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michałowi Dworczykowi maila zawierającego niejawne dane NATO na temat stanu zapasów amunicji czołgowej polskiej armii, wykorzystując do tego niezabezpieczone, nieszyfrowane środki komunikacji. Informacje podane w tym mailu, po włamaniu na skrzynkę pocztową Michała Dworczyka dokonanym przez nieustalone jak dotąd osoby, zostały ujawnione na stronie internetowej „poufna rozmowa” – wynika z informacji zgromadzonych przez śledczych.
Zarzuty postawione pułkownikowi G. dotyczą też dokumentów odnalezionych w trakcie przeszukania w jego domu. Chodzi o ponad 20 pozycji. Cześć znalezionych dokumentów jest nadal badana przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego pod względem czy nie doszło do złamania prawa.
Pułkownik G. przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia – jak dowiedziało się Radio ZET.
Pułkownik Krzysztof G. współpracował od 2016 roku z ówczesnym ministrem obrony narodowej Antonim Macierewiczem, który powołał go na stanowisko szefa zarządu Organizacji i Uzupełnień Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Doradzał również w sprawach wojskowości i obronności Michałowi Dworczykowi, który w tamtym czasie kierował Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, kiedy premierem był Mateusz Morawiecki.
Afera mailowa. Pułkownik miał pozyskać dane zastrzeżone pochodzące z niejawnego dokumentu NATO
Przypomnijmy, że pułkownik G. stał się jednym z bohaterów afery mailowej, kiedy w internecie zaczęła pojawiać się treść korespondencji rzekomo pochodzącej z prywatnej skrzynki, która miałaby należeć do Dworczyka. Pojawiał się w tam także pułkownik G., który miałby wymieniać się mailami z Dworczykiem i przekazywać w ten sposób informacje dotyczące amunicji do polskich czołgów. Oficer – jak wynikało z treści opublikowanych maili – miałby również przyznać, że pozyskał dane zastrzeżone pochodzące z niejawnego dokumentu NATO, po czym udostępnić je Dworczykowi.
W 2023 roku ówcześni posłowie opozycji Adam Szłapka i Cezary Tomczyk złożyli zawiadomienie do prokuratury w sprawie ujawnienia informacji niejawnych przez Krzysztofa G. W 2024 roku w czasie przeszukania w domu pułkownika odnaleziono gigantyczne archiwum składające się z dokumentów wojskowych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET