RCB pracuje nad komunikatami ostrzegawczymi. „Można będzie szybko informować”
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski powiedział w piątek, że Rządowe Centrum Bezpieczeństwa pracuje nad komunikatami ostrzegawczymi. Mają być wysyłane „bezpośrednio po ustaleniu niebezpieczeństwa”. - Wiem, że dzisiaj RCB pracuje nad tym, żeby te komunikaty były dostępne i miały taki charakter, w którym można będzie szybko informować - powiedział w radiowej Trójce.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany są planowane w komunikatach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
- Dlaczego nie pojawiły się alerty w aplikacji mObywatel w kwestii rakiety.
- Co Gawkowski powiedział o rosyjskiej rakiecie.
Gawkowski: Syreny alarmowe są najszybszym źródłem dotarcia
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w piątek został zapytany w radiowej Trójce o to, czemu w związku z rakietą, która w czwartek wleciała do Polski, nie pojawiły się odpowiednie informacje w mObywatelu. - Bo informacje nie biorą się znikąd. To nie jest tak, że coś nagle pojawia się mObywatelu albo w jakiejkolwiek innej aplikacji, jeśli nie jest przygotowane, opracowane i nie jest pewne - odpowiedział.
- Pewne było to, że - potwierdza to Rządowe Centrum Bezpieczeństwa - Centrum Operacji Powietrznych MON poinformowało o najbardziej wiarygodnej wersji, czyli zbliżaniu się obiektu niezidentyfikowanego i dlatego zostały włączone syreny alarmowe, które są najszybszym źródłem dotarcia - dodał Gawkowski.
Zmiany w komunikatach RCB
Wicepremier podkreślił, że wszystko trwało 13 minut i działo się dynamicznie. - Wiem, że dzisiaj RCB pracuje nad tym, żeby te komunikaty były dostępne i miały taki charakter, w którym można będzie szybko informować. Te komunikaty, które będą w taki sposób się pojawiały - rozmawialiśmy z panem ministrem Kierwińskim - mogą być dostępne w aplikacji - wyjaśnił.
Dopytywany o to, czemu nie ma alertów w mObywatelu, podkreślił, że „w tym przypadku mówimy o informacji”. - Alert jest czymś innym niż informacja. Alert i podniesienie trybu alarmowego wiąże się z tym, że informujemy, że jest alert, a czymś innym jest informacja o tym, czemu ten alert był. I najważniejszą rzeczą jest podanie informacji, dlaczego coś się wydarzyło, żeby ludzie mieli świadomość. I Rządowe Centrum Bezpieczeństwa poinformowało, że zostanie wprowadzona zasada wysyłania wiadomości SMS z informacją bezpośrednio po ustaleniu niebezpieczeństwa. I wtedy te komunikaty mogą być w mObywatelu - zaznaczył Gawkowski.
Zdaniem wicepremiera rakieta mogła wlecieć do Polski przypadkiem, ale mogła to być także prowokacja. - Łączę tę rakietę z sygnałami alarmowymi, które były ćwiczone tydzień temu, bo być może Rosja chciała sprawdzić, jak wygląda system operacyjny w Polsce - wyjaśnił. Rakieta spadła w czwartek około godz. 3.50 we wsi Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET