Romanowski zrzekł się statusu posła zawodowego. "Muszę zawieść towarzystwo"
W rozmowie z TV Trwam poseł Marcin Romanowski, który otrzymał azyl na Węgrzech, powiedział, że zrzeka się statusu posła zawodowego, a co za tym idzie, nie zamierza pobierać wynagrodzenia z Sejmu.
Marcin Romanowski zrzekł się statusu posła zawodowego
- Muszę zawieść to całe beznadziejne towarzystwo z prezydium Sejmu, pod wodzą miłościwie nam panującego klauna z TVN-owskich produkcji, ponieważ właśnie zrzekłem się statusu posła zawodowego, w związku z tym nie będę popierał wynagrodzenia jako poseł " - powiedział w rozmowie z TV Trwam Marcin Romanowski.
Poseł PiS był pytany o to w odniesieniu do projektu nowelizacji zmieniającego zasady sprawowania mandatu posła i senatora. W projekcie chodzi o wprowadzenie możliwości zawieszenia mandatu parlamentarzysty, wobec którego sąd wydał zgodę na areszt tymczasowy. Zgłoszony przez Trzecią Drogę projekt trafił do Sejmu 31 grudnia. W konsekwencji podejrzany parlamentarzysta - zgodnie z projektem - nie będzie mógł realizować działalności terenowej (w tym korzystać z prawa do interwencji czy prawa do informacji). Nie będzie mógł również "korzystać z uprawnień socjalno-bytowych, jak prawo do uposażenia czy do diety parlamentarnej".
Projekt, mocno forsowany przez Szymona Hołownię, powstał właśnie z powodu wyjazdu Romanowskiego na Węgry, który otrzymał tam azyl polityczny po tym, jak sąd wydał nakaz jego tymczasowego aresztowania. Wcześniej Jarosław Kaczyński zadeklarował, że PiS nie poprze tego projektu, gdyż - jak przekonywał - jest on zupełnie sprzeczny z zasadą domniemania niewinności.
- Człowiek nieskazany prawomocnie jest niewinny (...), fakt zastosowania środka zapobiegawczego, wszystko jedno, czy wolnościowego czy związanego z pozbawieniem wolności nie rozstrzyga o winie; to elementarne zasady całej kultury prawnej - mówił Kaczyński na konferencji prasowej.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET