“Roślinny arszenik” w lasach. Zwierzęta omijają zjawiskowy kwiat z daleka
Zimowit jesienny to kwiat wyglądający jak z bajki. Gdy go spotkasz, pod żadnym pozorem go nie dotykaj. Roślina jest trująca zarówno dla ludzi, jak i zwierząt. Toksyną wypełniony jest cały kwiat: od łodygi po nasiona. Uważać trzeba nie tylko w lasach.
To jeden z najgroźniejszych polskich kwiatów. Jak wygląda zimowit jesienny?
Zimowit jesienny to charakterystyczny kwiat, który pojawia się pod koniec września w ogrodach, lasach i górach (m.in. Bieszczadach). Jak ostrzegają eksperci, zimowity często bywają mylone z wiosennymi krokusami, które mają podobny kształt i kolor (są jednak trochę ciemniejsze). Kwiaty te różnią się przede wszystkim porą kwitnienia. Jeśli widzimy fioletowe kwiaty jesienią, możemy mieć pewność, że to trujące zimowity. Krokusy kwitną jedynie wiosną. Jest jeszcze jedno zagrożenie: liście zimowitu mogą przypominać czosnek niedźwiedzi. Pojawiają się wiosną, następnie znikają.
Do tragicznej historii doszło w 2021 roku w Niemczech. Pewien mężczyzna myślał, że zbiera liście czosnku, z których później przyrządził sos. Po zjedzeniu obiadu zmarł. Badania toksykologiczne potwierdziły, że tak naprawdę spożył posiłek z dodatkiem silnie trującego kwiatu. Jednak do zatrucia może dojść nie tylko w wyniku zjedzenia rośliny: dla człowieka niebezpieczne jest również mleko zwierząt, które przez przypadek spożyły kwiat. Tego typu sytuacje są jednak bardzo rzadkie, bo zwierzęta instynktownie omijają roślinę.
Zimowit jesienny rośnie w sporych skupiskach: z jednej cebuli zimowitu może wyrosnąć nawet kilkanaście kwiatów o wysokości ok. 15 cm. Zazwyczaj ma jasnofioletowe płatki, ale zdarzają się też białe odmiany.
Objawy zatrucia zimowitem: gdy się pojawią, trzeba działać błyskawicznie
Śmiertelna dawka kolchicyny dla człowieka wynosi ok. 0,02 g, jednak aby wystąpiły objawy zatrucia, wystarczy znacznie mniej. Zaalarmować powinny poniższe dolegliwości:
- drętwienie, pieczenie w ustach, trudności w przełykaniu
- ostra biegunka, wymioty
- obniżenie temperatury
Pierwsze objawy zatrucia pojawiają się po 4-6 godzinach. W skrajnych przypadkach dochodzi do paraliżu oddechowego i śmierci. Jeśli mamy podejrzenia, że spotkaliśmy zimowita, nie dotykajmy go: nie tylko dlatego, że jest trujący. W Polsce kwiat ten objęty jest ochroną.
“Jest to gatunek objęty częściową ochroną gatunkową, zagrożony poprzez niszczenie naturalnych siedlisk oraz bezpośrednio poprzez zbieranie do celów leczniczych i ozdobnych. Po raz pierwszy został objęty ochroną częściową już w 1957 r., a w latach 1995–2014 znajdował się pod ochroną ścisłą” – wyjaśnia Magdalena Misiorowska z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Źródło: Radio ZET/przyrodniczo.pl/wp.pl/atlas-roslin.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET