Rosyjska rakieta zagrażała Polsce? Wiceszef MON ujawnia szczegóły

2 min. czytania
29.05.2023 11:10
Obserwuj nas na Google

– Nie była wycelowana w terytorium Polski, nie zagrażała Polsce w sposób bezpośredni. Prawdopodobnie wymknęła się spod kontroli Rosjanom – mówił w Radiu ZET wiceszef MON Marcin Ociepa o rosyjskiej rakiecie odnalezionej pod Bydgoszczą.

Żandarmeria wojskowa
fot. ilustracyjne. Piotr Molecki/East News

– Nie mogła przenosić głowicy jądrowej. Nie budujmy atmosfery napięcia. Ta rakieta jest innego typu, miała spełnić inną funkcję. Z całą pewnością nie była wycelowana w terytorium Polski. Wabik dla Ukraińców? Najprawdopodobniej – powiedział Marcin Ociepa, pytany w internetowej części programu "Gość Radia ZET" o rosyjską rakietę, która spadła pod Bydgoszczą. – Mówienie o tym, że zagrażała w sposób bezpośredni – nie. Zagrażała w sposób pośredni, jak wszystko, co dzieje się na Ukrainie – dodał wiceminister obrony. Jaka jest hipoteza MON? – Prawdopodobnie wymknęła się spod kontroli Rosjanom – mówił gość Bogdana Rymanowskiego.

Dopytywany przez słuchacza o to, jakie kroki prawne zostaną wyciągnięte wobec Rosji, w związku z tą sytuacją, wiceminister odpowiedział, że musimy poczekać na zakończenie wojny. – Rosja ma na swoim koncie całą listę różnych zarzutów. Będziemy na końcu wojny rozliczać szkody, które poniosła Polska – zapewnił Marcin Ociepa.

Kolejny dron przy Okęciu?

– W wymiarze wojskowym my oczywiście rozstawiamy systemy do zwalczania dronów. Chyba nie mogę ujawniać szczegółów, gdzie i w jakiej liczbie są rozstawione. Ale zostały rozłożone w wyniku decyzji premiera Błaszczaka – skomentował Gość Radia ZET.

Pytany o balony, które znalazły się w polskiej przestrzeni powietrznej, Marcin Ociepa mówił, że zdaniem rządzących są to prowokacje. – Uleganie, wchodzenie w szczegóły (ile ich było – red.) nie ma większego uzasadnienia. Nie ma zgubionych balonów – stwierdził wiceszef MON. Jako przykład podał serię incydentów z chińskimi balonami szpiegowskimi, które znalazły się na terytorium USA. – One leciały przez całe Stany. Były monitorowane, nie było decyzji o zestrzeleniu. Zapadła dopiero później – dodał Ociepa. Jego zdaniem te, które znalazły się na terytorium Polski "nie są szkodliwe, żeby je unieszkodliwiać". – Ja uważam, że miały funkcję przede wszystkim prowokacyjną – podkreślił Gość Radia ZET.

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET