Ruszyła sprawa Dariusza Mateckiego. Kuriozalne zachowanie posła PiS przed sądem
W poniedziałek w Sądzie Okręgowym w Szczecinie rozpoczął się proces posła PiS Dariusza Mateckiego i siedmiu innych oskarżonych w sprawie defraudacji środków z Funduszu Sprawiedliwości. Oskarżonym zarzuca się między innymi szereg wyłudzeń, oszustw i pranie brudnych pieniędzy. Matecki zapowiedział, że wezwie na świadków nieprzebywających w Polsce Zbigniewa Ziobrę i Michała Romanowskiego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono Dariuszowi Mateckiemu.
- Dlaczego poseł nie przyznał się do winy.
- Co zamierza zrobić Matecki w swojej obronie.
Dariusz Matecki stanął przed sądem
Sprawa dotyczy szczecińskiego wątku sprawy Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura przedstawiła Mateckiemu zarzuty dotyczące popełnienia łącznie sześciu przestępstw. Chodzi m.in. przekroczenie uprawnień w związku z przeprowadzeniem trzech konkursów na dotacje z FS oraz przywłaszczenie środków w łącznej kwocie 16,5 mln zł.
Matecki w poniedziałek stanął przed Sądem Okręgowym w Szczecinie - nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. - Matecki twierdzi, że jest niewinny i zamierza to długo i dogłębnie wyjaśniać. Polityk Prawa i Sprawiedliwości nie ma sobie nic do zarzucenia, zarówno w kwestii wydawania publicznych pieniędzy, czy też fikcyjnego zatrudnienia w Lasach Państwowych. Jak twierdzi, został oskarżony na polityczne zlecenie - relacjonuje spod szczecińskiego sądu reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski.
- Zdecydowanie czuję, że jestem tutaj, bo jestem Dariuszem Mateckim - mówi poseł PiS. Matecki zapowiedział, że wezwie na świadków byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę oraz byłego wiceministra Michała Romanowskiego - obaj mężczyźni uciekli za granicę po postawieniu im zarzutów w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Mateckiemu grozi 10 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET