Sąd o areszcie dla Piesiewicza. Prezesowi PKOl grozi 8 lat więzienia
Według informacji Polskiej Agencji Prasowej sąd oparł swoją decyzję o aresztowaniu prezesa PKOl Radosława Piesiewicza o duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa. Uznano także, że uzasadniona jest obawa utrudniania śledztwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak sąd argumentuje areszt dla Radosława Piesiewicza.
- Ile zarzutów ciąży na prezesie PKOl.
- Na czyją znajomość miał odwoływać się Piesiewicz.
Uzasadnienie aresztu dla Radosława Piesiewicza
Prezes Sądu Rejonowego Katowice-Wschód Izabela Wawro-Paruzel przekazał Polskiej Agencji Prasowej podstawy do zastosowania tymczasowego aresztowania wobec prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Poinformowano, że stało się tak zgodnie z Kodeksem postępowania karnego i przesłankami o zapobieganiu popełnieniu kolejnego, ciężkiego przestępstwa i z racji na obawy o nakłanianie do składania fałszywych zeznań, wyjaśnień lub będzie utrudniała postępowanie.
W miniony weekend sąd zgodził się na wniosek prokuratury i zdecydował się na aresztowanie Piesiewicza na trzy miesiące. Jeden z obrońców szefa PKOl przekazał, że sąd odroczył sporządzenie uzasadnienia decyzji o siedem dni. W związku z tym na razie pełnomocnicy nie mogą złożyć zażalenia na areszt. Radosław Piesiewicz został zatrzymany w Warszawie w czwartek. W śląskim wydziale Prokuratury Krajowej tego samego dnia usłyszał zarzuty, które dotyczą płatnej protekcji i zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych osób w związku z grożącą niewypłacalnością. Prezes PKOl nie przyznaje się do winy.
Zarzuty prokuratury wobec szefa PKOl
Zdaniem prokuratury szef PKOl w 2025 roku miał powoływać się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Miały one wynikać ze znajomości z byłym premierem. W zamian za uzyskaną korzyść majątkową, którą był zegarek warty blisko 170 tys. złotych, chciał załatwić sprawę dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala, która dotyczyła postępowania UOKIK w sprawie giełdy kryptowalut.
Drugie przestępstwo, które śledczy zarzucają prezesowi PKOl dotyczy zaspokajania wierzycieli kosztem innych wierzycieli. Jak przekonuje PK, Piesiewicz miał nakłaniać członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU, który jest operatorem serwisu giełdy, do wypłaty środków z niej w wysokości 195 tys. złotych i 100 tys. euro. Miało do tego dojść w kwietniu 2026 roku, gdy mówiono o problemach z wypłacalnością Zondacrypto. Piesiewiczowi za zarzucane czyny grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET