Sekcja zwłok 16-letniej Mai. Śledczy ujawnili wyniki badań

2 min. czytania
06.05.2025 16:12
Obserwuj nas na Google

Śledczy ujawnili wstępne wyniki sekcji zwłok 16-letniej Mai z Mławy, która została zamordowana ze szczególnym okrucieństwem. Podejrzany o zbrodnię 17-latek został zatrzymany w Grecji, gdzie aktualnie toczy się procedura ekstradycyjna. Prokuratura potwierdziła, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy.

fot. Wojciech Strozyk/REPORTER/Facebook

Śledczy ujawniają szczegóły obrażeń 16-letniej Mai

Sekcja zwłok 16-letniej Mai trwała około pięciu godzin i wykazała, że nastolatka zmarła w wyniku rozległych obrażeń głowy spowodowanych wielokrotnymi uderzeniami. Informację potwierdził w rozmowie z PAP prokurator Bartosz Maliszewski z Prokuratury Okręgowej w Płocku.

– Wstępne wyniki sekcji są takie, że zgon nastąpił na skutek rozległych obrażeń głowy od uderzeń wielokrotnych – powiedział Maliszewski. Pełna opinia biegłych ma być gotowa w ciągu miesiąca i obejmie szczegółowy opis obrażeń.

Zatrzymanie 17-latka. Ekstradycja podejrzanego z Grecji

Według śledczych, do zabójstwa doszło 23 kwietnia na terenie Mławy. Ciało Mai znaleziono 1 maja w zaroślach niedaleko zakładu produkcyjnego należącego do rodziny podejrzanego. 17-latek został zatrzymany w Grecji, gdzie przebywał na szkolnej wymianie. Jeszcze w piątek rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej stwierdził, iż należy spodziewać się, że podejrzany 17-latek "znajdzie się na terytorium Polski do kilku tygodni"

Redakcja poleca

Podejrzany nie zgodził się na ekstradycję podczas przesłuchania w sądzie w Salonikach, powołując się na groźby pod adresem swoim i rodziny. Do czasu rozstrzygnięcia będzie przebywał w ośrodku dla nieletnich. Jak podała prokuratura, 17-latkowi zostanie postawiony zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, za który grozi kara od 15 do 30 lat więzienia.

Brutalne szczegóły zabójstwa Mai. Greckie media podają nowe informacje

Jak informują greckie media, powołując się na dokumenty związane z ENA, podejrzany miał zaciągnąć 16-latkę do warsztatu, gdzie zaatakował ją siekierą lub młotkiem, a następnie oblał ciało substancją chemiczną. Prokurator Maliszewski odmówił potwierdzenia tych informacji. – Nie mogę tego ujawnić ani potwierdzić – zaznaczył w rozmowie z PAP.

Śledczy ustalili, że 17-latek po dokonaniu zabójstwa ukrył ciało, a do jego odnalezienia użyto psa tropiącego. Motyw zbrodni pozostaje nieznany.

Policja odpiera zarzuty. "Działaliśmy z pełnym zaangażowaniem”

Mazowiecka komenda policji wydała oświadczenie, w którym odniosła się do krytyki działań funkcjonariuszy. "Od chwili zgłoszenia zaginięcia działania były natychmiastowe, szeroko zakrojone i prowadzone z najwyższym zaangażowaniem" – podkreślono.

Policja zabezpieczyła m.in. monitoring, który okazał się kluczowy dla sprawy. Wskazano także, że rodzina dziewczyny początkowo nie zgodziła się na publikację jej wizerunku, co utrudniło poszukiwania.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET