`

Skandal w Górze Kalwarii. Uczniowie z Turcji zaatakowani. "U nas to wygląda inaczej"

2 min. czytania
22.08.2025 19:37
Obserwuj nas na Google

W Górze Kalwarii (woj. mazowieckie) miało dojść do ataku na uczniów i nauczycielki z Turcji uczestniczących w programie Erasmus+. Grupa została obrzucona wyzwiskami i – według relacji fundacji opiekującej się młodzieżą – zaatakowana fizycznie. Policja nie otrzymała jednak żadnego zgłoszenia w tej sprawie.

fot. Mateusz Grochocki/East News/Deposit/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do ataku na uczniów z Turcji podczas programu Erasmus Plus.
  • Dlaczego władze Góry Kalwarii wystosowały apel do mieszkańców.
  • Co mieszkańcy Góry Kalwarii mówią na temat ataku na uczniów.
  • Jakie kroki podjęła policja po incydencie w Górze Kalwarii.

Uczniowie z Turcji zaatakowani podczas programu Erasmus Plus

Do zdarzenia miało dojść w ubiegłym tygodniu. Sześciu uczniów i ich nauczycielki zostało obrażonych wulgarnymi słowami, a następnie zaatakowanych fizycznie. Informację o incydencie przekazała fundacja, która opiekowała się grupą w ramach wymiany Erasmus+. Po wszystkim młodzież została przeniesiona z noclegiem do Warszawy.

Redakcja poleca

Władze Góry Kalwarii apelują po ataku na uczniów z Turcji

– Wystąpiłem do mieszkańców, żeby szanowali prawa osób, którzy odwiedzają nasze miasto. Nie zdarzały się takie sytuacje w naszym mieście. Zastanawialiśmy się, jak możemy zareagować na coś takiego. Wydałem apel, aby z szacunkiem i godnością traktować naszych gości, ponieważ my oczekujemy tego samego od innych nacji – powiedział Radiu ZET wiceburmistrz Góry Kalwarii Piotr Chmielewski.

Mieszkańcy Góry Kalwarii potępiają atak na uczniów

Atak spotkał się też z krytyką mieszkańców miasta. – To jest niedopuszczalne. To była wymiana uczniów z Erasmusa. Oni nie powinni być dyskryminowani – mówił jeden z mieszkańców. – W tym roku moja córka też brała udział w Erasmusie, tylko w Grecji. Ona tam nie odczuła żadnej niechęci, ale u nas chyba to inaczej wygląda – dodała mieszkanka Góry Kalwarii.

Jak ustaliło Radio ZET, do policji nie wpłynęło żadne oficjalne zawiadomienie dotyczące zdarzenia. Funkcjonariusze pozostają jednak w gotowości, jeśli poszkodowani zdecydują się zgłosić sprawę.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET