`

Skandal w szkole w Toruniu. Uczeń brutalnie wyrzucony z klasy, jest nagranie

2 min. czytania
08.03.2024 15:55
Obserwuj nas na Google

Do wstrząsających scen doszło pod koniec lutego w toruńskim Zakładzie Doskonalenia Zawodowego przy ul. Żółkiewskiego. Nauczyciel w trakcie lekcji miał popchnąć jednego z uczniów na ławkę, a następnie wypchnąć go z klasy, używając przy tym wulgaryzmów. Do placówki wezwano policję.

SE
fot. Facebook.com/torunprojektmiasto

Cała sytuacja została nagrana i wzbudziła niemałe zamieszanie wśród społeczności toruńskiej szkoły. Sprawą zainteresowały się też lokalne media. "Na krótkim wideo nagranym najprawdopodobniej w klasie widać, jak mężczyzna popycha młodego chłopaka, a potem dosłownie «wyrzuca» go z klasy, krzycząc: «wyp…»." - relacjonuje sytuację portal ototorun.pl. Jak dodaje, mężczyzną jest nauczyciel, którego miało zdenerwować puszczanie przez ucznia muzyki w czasie lekcji.

Do szkoły została wezwana policja. "Super Express" informuje, że poszkodowany uczeń był niepełnoletni, dlatego konieczne było wezwanie jego rodziców. Ci jednak zawiadomienia w tej sprawie nie złożyli, przez co policja nie będzie dalej prowadzić postępowania.

Redakcja poleca

Interwencja policji w szkole w Toruniu. Chodzi o "naruszenie nietykalności"

- W dniu 28.02 policjanci z komisariatu na toruńskim Rubinkowie otrzymali zgłoszenie dotyczące naruszenia nietykalności. Do zdarzenia doszło w jednej z toruńskich szkół. Policjanci interweniujący na miejscu poinformowali uczestników o możliwych w tym przypadku rozwiązaniach prawnych - przekazała "Super Expressowi" asp. Dominika Bocian z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.

Dziennikarze "Super Expressu" o sprawę zapytali także w samym ZDZ. Ten odpowiedział, że choć do incydentu doszło w budynku, w którym odbywają się zajęcia, to jednak "nie dotyczył ucznia szkoły prowadzonej przez Zakład". Były to bowiem zajęcia w ramach turnusu dokształcania teoretycznego z udziałem uczniów innej toruńskiej szkoły. Mimo to placówka zdecydowała się rozwiązać umowę z widocznym na nagraniu mężczyzną. Jak podkreśla, nie był on nawet nauczycielem.

"Osoba prowadząca zajęcia w ramach rzeczonego turnusu dokształcania teoretycznego młodocianych pracowników nie była nauczycielem - w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 26 stycznia 1982 Karta Nauczyciela. Wykładowca realizował kształcenie ustawiczne na podstawie umowy cywilnoprawnej, która została rozwiązana w związku z zaistniałą sytuacją" - cytuje odpowiedź toruńskiego ZDZ "Super Express".

Źródło: Radio ZET / ototorun.pl / Super Express

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET