Fizyczne starcie radnych w Warszawie. Jeden miał pałkę teleskopową, drugi nóż

2 min. czytania
08.04.2024 19:54
Obserwuj nas na Google

Przedwyborczy skandal i szarpanina w warszawskiej dzielnicy Włochy. - Oczywiście, że jak tylko zrobię obdukcję, to zgłoszę to na policję - zapowiada w rozmowie z reporterem Radia ZET Tomaszem Kubatem autor umieszczonych w sieci nagrań Radosław Sosnowski, zwłaszcza, że agresor jest byłym burmistrzem dzielnicy i lokalnym liderem Trzeciej Drogi.

Radiowóz
fot. Filip Naumienko/REPORTER/EAST NEWS/Zdjęcie ilustracyjne

Około północy z soboty na niedzielę jeden z kandydatów na radnego przyłapał swojego konkurenta na usuwaniu baneru wyborczego. Zrobione podczas tego zdarzenia nagranie pokazuje atak i próbę wyrwania telefonu.

- Zostałem przewrócony na ziemię, popchnięty, uderzony. Ponieważ jemu na ziemię wypadł nóż, to ja sięgnąłem po pałkę teleskopową, którą miałem przy sobie. Wyciągnąłem ją, odbezpieczyłem. Po prostu poczułem się w tym momencie zagrożony. Oczywiście, że byłem w adrenalinie, byłem zaatakowany i gotowy się bronić, ale pan Michał, co widać na filmie, oddalił się pośpiesznie - mówi nam Radosław Sosnowski.

Starcie radnych w dzielnicy Włochy

Nagrany Michał Wąsowicz też zamierza złożyć na policji zgłoszenie. Jak tłumaczy, miał prawo usunąć baner, bo prosił go o to właściciel płotu, na którym wisiała wyborcza reklama. Bezprawne było za to wrzucenie filmu z jego udziałem i danymi personalnymi na portale społecznościowe w czasie ciszy wyborczej. - Nie było żadnego pobicia, były emocje - uważa Michał Wąsowicz. - Wiem, że to może słabo wygląda. Każdy człowiek ma emocje, też je mam, natomiast jest taki proceder w Polsce, jeżdżą różne komitety, wieszają na tzw. pałę na różnych dziwnych miejscach banery. To jest śmieszne, że ktoś wiesza baner, później w nocy tego pilnuje, a potem obwinia kogoś, że sprząta po nim - opowiada Wąsowicz.

Znane są już wyborcze losy obu panów. Ten, który nagrywał, został wybrany radnym. Ten, który usuwał banery, nie zyskał wystarczającego zaufania wyborców. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET