`

Skarbówka wystawiła karę za konkurs na Facebooku. "Urzędnicza złośliwość"

2 min. czytania
25.10.2024 16:26
Obserwuj nas na Google

Poznańska siłownia ukarana przez skarbówkę za organizację loterii w mediach społecznościowych. Urząd nałożył na spółkę łącznie 80 tys. złotych kary. - W moim odczuciu to prywatna urzędnicza złośliwość - ocenił w rozmowie z Radiem Poznań Marcin Remplewicz, właściciel siłowni.

Facebook
fot. Cedric Hatto/REPORTERS/Science Photo Library/East News

Siłownia ukarana przez skarbówkę

Z inicjatywy pracowników poznańskiej siłowni na profilu w mediach społecznościowych zorganizowana została loteria dla członków klubu lojalnościowego. W zamian za pozytywną opinię w internecie do wygrania było przedłużenie karnetu lub masaż. Udział w akcji był bezpłatny i zgłosiło się 26 osób, a tylko dwie odebrały nagrody. - Cała wartość nagród za postawy lojalnościowe była w granicach kilkuset złotych, a urząd, co wyniknęło z dalszych pism, stwierdził, że było pięć losowań, które podlegają pod ustawę hazardową, za każde 16 tys. zł kary i urząd teraz od spółki domaga się przeszło 80 tys. złotych - powiedział w rozmowie z Radiem Poznań Marcin Remplewicz, właściciel siłowni.

Wielkopolski Urząd Celno-Skarbowy miał ocenić, że inicjatywa pracowników była loterią promocyjną i zgodnie z ustawą o grach hazardowych spółka powinna mieć zezwolenie dyrektora izby administracji skarbowej. Właściciel siłowni nie zgadza się z taką interpretacją i zaznacza, że loteria była skierowana do małego grona posiadaczy karnetów. Zdaniem Remplewicza uczestnicy niczego nie kupowali, a według ustawy w loterii promocyjnej trzeba nabyć dowód udziału.

Redakcja poleca

Urząd jest nieugięty

Skarbówka twierdzi, że dowodem udziału w loterii może być już samo wystawienie opinii. Remplewicz w rozmowie z Radiem Poznań zaznaczył, że konkurs był oddolną inicjatywą pracowników, a nie samej spółki, która została ukarana. Regulamin do loterii miał natomiast stworzyć czat GPT. - W moim odczuciu to prywatna urzędnicza złośliwość - podkreślił przedsiębiorca. Prawnik złożył odwołanie, ale nie zostało ono uznane. Urząd miał powołać się m.in. na statystyki dot. korzystania z portalu społecznościowego Facebook oraz wyszukiwarki Google.

Źródło: Radio ZET/Radio Poznań

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET