`

"Smakosz" przejadł 12 tys. złotych, mówił, że zapłaci tata. Usłyszał 25 zarzutów

2 min. czytania
10.03.2026 10:05
Obserwuj nas na Google

Koniec darmowych uczt warszawskiego „smakosza”. 39-latek, który stołował się w prestiżowych restauracjach na Woli i w Śródmieściu nie płacąc za jedzenie, usłyszał aż 25 zarzutów karnych. Legenda o ojcu mieszkającym w hotelu przestała działać, gdy do akcji wkroczyli policjanci. Teraz za wykwintne kolacje na koszt restauratorów grozi mu do 8 lat więzienia.

Zatrzymany 39-latek
fot. Policja Warszawa

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak smakosz oszukiwał restauracje na Woli i Śródmieściu.
  • Dlaczego 39-latek został określony mianem 'smakosza'.
  • Co grozi podejrzanemu za oszustwa na kwotę 12 tys. złotych.
  • Które metody stosował, by unikać płacenia w restauracjach.

"Smakosz" w rękach policji. Tak oszukiwał w restauracjach

W ręce mundurowych z warszawskiej Woli wpadł 39-letni oszust, okrzyknięty przez funkcjonariuszy mianem "smakosza". Wszystko zaczęło się od zgłoszenia w sprawie klienta, który nie chciał opłacić rachunku za jedzenie.

Podczas interwencji policjanci ustalili, że nie chodzi tu o jednorazową sytuację. 39-latek stołował się w drogich hotelowych restauracjach, nie płacąc za jedzenie. Jego schemat działania był za każdym razem podobny. - Wymyślił sobie legendę i informował o dopisaniu rachunku do pokoju, w którym miał mieszkać jego ojciec - mówi Radiu ZET Marta Sulowska z warszawskiej policji.

Przejadł 12 tys. złotych. Grozi mu 8 lat więzienia

39-latek nie ograniczał się do zamawiania tanich dań. Dochodzeniowcy dotarli do pokrzywdzonych i przyjęli zawiadomienia o przestępstwach dotyczących oszustwa na terenie dzielnicy Wola i Śródmieście, gdzie łączne straty wyniosły ponad 12 tysięcy zł.

Podejrzany usłyszał w sumie 25 zarzutów karnych. Decyzją prokuratora z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola w Warszawie podejrzany został objęty dozorem policyjnym. Za oszustwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET