Śmierć 15-latka na obozie harcerskim. Drużynowy i ratownik staną przed sądem
Drużynowy i ratownik wodny usłyszeli akt oskarżenia w sprawie śmierci harcerza na Jeziorze Wuszno w miejscowości Wilcze w Wielkopolsce. 15-latek utonął podczas próby na stopień ćwika. Opiekunom grozi do 5 lat więzienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zarzuca się drużynowemu i ratownikowi w sprawie utonięcia harcerza.
- Jakie były warunki próby na stopień ćwika, w której uczestniczył zmarły harcerz.
- Jakie konsekwencje prawne grożą oskarżonym opiekunom.
Akt oskarżenia w sprawie utonięcia harcerza
Jak dowiedziało się Radio ZET, drużynowy i ratownik wodny zostali oskarżeni w związku z tragiczną śmiercią 15-letniego harcerza na obozie nad Jeziorem Wuszno w miejscowości Wilcze w Wielkopolsce. Do zdarzenia doszło zeszłego lata, kiedy to chłopiec utonął podczas egzaminu na sprawność harcerską. Prokuratura zarzuca opiekunom narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślne spowodowanie śmierci.
15-latek miał przepłynąć pół kilometra przez jezioro nocą, w mundurze i butach, co miało być częścią próby na stopień ćwika. Według śledczych drużynowy i ratownik nie zapewnili chłopcu bezpiecznych warunków, co przyczyniło się do tragedii. Opiekunowie znajdowali się na pomoście i próbowali udzielić pomocy, jednak ich działania okazały się nieskuteczne.
Opiekunom grozi wysoka kara więzienia
Obaj oskarżeni wyrazili skruchę i uzyskali przebaczenie od rodziców zmarłego harcerza. Mimo to, grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa ta zwraca uwagę na konieczność zapewnienia odpowiednich standardów bezpieczeństwa podczas organizacji obozów harcerskich.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET