`

Koszmarny wypadek na autostradzie A1. Auta stanęły w ogniu, kierowca nie żyje

1 min. czytania
24.05.2026 15:08
Obserwuj nas na Google

W nocy z soboty na niedzielę na autostradzie A1 w Łódzkiem doszło do tragicznego wypadku. Czołowo zderzyły się tam dwa samochody. Jeden z pojazdów jechał pod prąd. Policja potwierdziła, że zginęła jedna osoba, a trzy zostały ranne.

wypadek na A1
fot. Komenda Powiatowa Policji Łódź Wschód

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wypadku na autostradzie A1.
  • Dlaczego autostrada A1 została zablokowana po wypadku.
  • Co stało się z pojazdami po czołowym zderzeniu.
  • Jakie służby pracowały na miejscu wypadku.

Śmiertelny wypadek na autostradzie A1

Do wypadku doszło w niedzielę ok. godz. 2.30 na autostradzie A1 na jezdni w kierunku Gdańska, między węzłami Tuszyn i Łódź Południe. Dwa samochody osobowe zderzyły się czołowo.

- Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że kierowca samochodu osobowego wjechał na autostradę pod prąd i czołowo zderzył się z prawidłowo jadącym pojazdem marki audi. Sprawca wypadku zginął na miejscu. Trzy osoby z drugiego pojazdu trafiły do szpitala - przekazała PAP asp. Aneta Kotynia, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Koluszkach.

Redakcja poleca

Po wypadku autostrada A1 została zablokowana. Na miejscu przez długi czas pracowały służby, w tym policja i prokurator. Wiadomo, że w wypadku zginął sprawca zdarzenia. Jego auto zostało doszczętnie zniszczone. Po czołowym zderzeniu oba pojazdy stanęły w ogniu. Trzy ranne osoby zostały ewakuowane przez świadków. Prokuratura będzie wyjaśniać szczegółowe okoliczności zdarzenia.

wypadek na A1
Fot. KP PSP w Koluszkach
wypadek na A1

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET