Spłoszone łanie nie mogły opuścić ronda przez kilkadziesiąt minut. Nikt się nie zatrzymał
Grupa łań utknęła na środku ronda w Zakopanem. Według świadków, do których dotarli dziennikarze "Tygodnika Podhalańskiego", zwierzęta nie mogły się wydostać z tego punktu przez kilkadziesiąt minut, bo żaden z kierowców się nie zatrzymał.
"Tygodnik Podhalański" poinformował o zdarzeniu i udostępnił nagranie. Widać na nim cztery łanie, które utknęły na środku ronda. Wokół nich auta jechały jeden za drugim i nie pozostawiły przestrzeni na przejście dla zwierząt.
Łanie utknęły na rondzie przy wjeździe do Zakopanego. Żaden z kierowców się nie zatrzymał
Grupa spłoszonych łań stanęła na środku ronda wjazdowego do Zakopanego i przez długi czas nie potrafiła się z niego wydostać. Świadkowie, do których dotarli dziennikarze, twierdzą, że zwierzęta stały tam przez kilkadziesiąt minut. Pod koniec wideo słychać nawet, że jeden z kierowców trąbił na przestraszone samice.
Nie dość, że nie zareagował żaden z kierowców, by umożliwić zwierzętom bezpieczne przejście na drugą stronę drogi, to na miejscu nie pojawiły się służby miejskie, drogowe czy parkowe.
"Uczymy je, że w mieście nic im nie grozi, że znajdą tu bezpieczną przystań. Nic dziwnego, że zaglądają nawet w tak ruchliwe miejsca, jakim jest rondo wjazdowe do stolicy polskich Tatr na Zakopiance" - oceniono w dzienniku i zwrócono uwagę, że do takich scen dochodzi coraz częściej.
Źródło: Radio ZET/"Tygodnik Podhalański"
- Tusk tłumaczy rozliczeniach PiS i Obajtka. "Nie jestem mścicielem"
- Ważne spotkanie Andrzeja Dudy i Donalda Tuska. Jest nowy termin
- Karambol na S2 pod Warszawą. Droga całkowicie zablokowana
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET