Spółdzielnia ostrzega, pilny apel do mieszkańców. "Ujawniono próbę zwabienia"
Na jednym z wrocławskich osiedli pojawił się nietypowy apel do mieszkańców. Z treści ogłoszenia wynika, że w okolicy zauważono nietypowe i podejrzane zachowanie mężczyzny. Portal RadioZET.pl skontaktował się w tej sprawie z wrocławską policją.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Przed czym spółdzielnia ostrzega mieszkańców Kozanowa.
- Dlaczego przedstawiciele spółdzielni apelują o rozmowy z dziećmi na temat zagrożenia.
- Co na to policja.
Spółdzielnia ostrzega mieszkańców Kozanowa
Mieszkańcy wrocławskiego osiedla Kozanów od kilku dni mogą przeczytać niepokojący apel, który został również udostępniony w mediach społecznościowych. Z ogłoszenia wynika, że jego autorem jest Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko-Własnościowa "Energetyk" we Wrocławiu. "Uwaga mieszkańcy! W ostatnich dniach na terenie naszego osiedla pracownicy naszej spółdzielni ujawnili próbę zwabienia przechodniów do samochodu przez nieznanego mężczyznę" - napisano. W dalszej części pisma poinformowano, że sprawa została już zgłoszona na policję.
"Prosimy Państwa o zachowanie wzmożonej ostrożności. Prosimy o nagłośnienie sprawy wśród sąsiadów, znajomych oraz przeprowadzenie rozmów z dziećmi o zaistniałym zagrożeniu. Zauważone przypadki prób oszustwa lub innych niepokojących zdarzeń należy niezwłocznie zgłaszać na policję" - dodano w dalszej części apelu. Portal RadioZET.pl skontaktował się z przedstawicielami spółdzielni, prosząc o udzielenie szczegółowych informacji na temat zdarzenia. Na razie czekamy na odpowiedź.
Policja: Otrzymaliśmy zgłoszenie
Z prośbą o potwierdzenie zaistniałej sytuacji zwróciliśmy się również do Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - Sprawa jest dość niejednoznaczna. Zostaliśmy poinformowani o mężczyźnie, który dziwnie się zachowywał, został nawet nagrany przez mieszkańca tego osiedla. Widzieliśmy zresztą to nagranie, natomiast nie doszło tam do żadnego przestępstwa. Nie zgłosiła się do nas też żadna z osób, która miałaby być przez tego mężczyznę zaczepiona, więc tak naprawdę nie mamy konkretnej osoby pokrzywdzonej - poinformowała nas podkomisarz Aleksandra Freus z KMP we Wrocławiu. - Mamy natomiast zgłoszoną sytuację, którą już się zajęliśmy - prewencyjnie i operacyjnie. Sprawdzamy ten samochód, częściej w tym rejonie pojawiają się także patrole policji. Na ten moment stwierdzamy jedynie, że nie doszło tam do żadnego czynu zabronionego - dodała.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET