Sprawa ZondaCrypto w prokuraturze. Nowe dane o liczbie pokrzywdzonych
Prokuratura w Katowicach prowadzi śledztwo w sprawie ZondaCrypto, zarejestrowano już ponad 700 pokrzywdzonych. Przeszukiwania mogą odbywać się również poza Polską. Sytuacja giełdy jest niepewna, a użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podejmuje prokuratura w sprawie ZondaCrypto.
- Dlaczego giełda ZondaCrypto jest przedmiotem śledztwa.
- Co się stało z rezerwami bitcoinów ZondaCrypto.
- Jakie były okoliczności zaginięcia Sylwestra Suszka.
ZondaCrypto pod lupą prokuratury
Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi intensywne czynności procesowe w sprawie ZondaCrypto, obejmujące przeszukania i zabezpieczanie danych. Postępowania trwają na terenie Śląska i innych części Polski, przy czym część z nich może być realizowana za granicą. Rzecznik prasowy prokuratury prok. Michał Binkiewicz podał, że zarejestrowano już ponad 700 osob pokrzywdzonych, które zgłosiły się bezpośrednio do prokuratury w Katowicach.
Prokuratura zbiera także zawiadomienia z innych części kraju, a rzeczywista liczba pokrzywdzonych może sięgać nawet kilkunastu tysięcy. Wśród badanych wątków pojawia się także możliwość udziału podmiotów rosyjskich w działalności ZondaCrypto. Do śledztwa trafiają zgłoszenia zarówno z jednostek krajowych, jak i ościennych. W kwietniu media doniosły o problemach z płynnością finansową na giełdzie kryptowalut. Według opublikowanych analiz rezerwy bitcoinów giełdy spadły drastycznie o 99 proc. To wywołało niepokój wśród użytkowników, którzy zaczęli zgłaszać trudności z wypłatą swoich środków.
Historia giełdy kryptowalut
Prezes spółki Przemysław Kral zapewniał w oświadczeniu, że giełda jest stabilna i bezpieczna, a doniesienia medialne są błędne. Mimo to sytuacja pozostaje niepewna, a do giełdy należy portfel 4,5 tys. bitcoinów, którego klucze rzekomo posiada zaginiony Sylwester Suszek. Założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki ZondaCrypto, zaginął w marcu 2022 roku. Po raz ostatni widziano go w Czeladzi, gdzie na jednej ze stacji benzynowych wyłączono kamery monitoringu. Prokuratura bada jego zaginięcie.
Marian W., właściciel firmy, w której rzekomo był Suszek, został oskarżony o jego pozbawienie wolności. Marian W. został także postawiony przed sądem w związku z innymi przestępstwami, w tym fałszowaniem faktur VAT na ogromną skalę. Jego działalność miała przynieść korzyści finansowe rzędu 1,5 mld zł poprzez nielegalny obrót paliwami i wyłudzenia podatkowe.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET