Sterczewski odpowiada Sikorskiemu, padły mocne słowa. "Mam obowiązek"

2 min. czytania
25.09.2025 22:32
Obserwuj nas na Google

Jako poseł mam obowiązek być tam, gdzie łamane są prawa człowieka. Liczę, że rząd stanie po stronie tych, którzy chcą zakończyć ludobójstwo, zamiast wystawiać im rachunki - napisał w czwartek poseł KO Franciszek Sterczewski, odnosząc się do kontrowersyjnego postu zamieszczonego na X przez wicepremiera, szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Sterczewski Sikorski
fot. Marysia Zawada/REPORTER, Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co spotkało flotyllę humanitarną w drodze do Gazy.
  • Jak do sprawy odniósł się Radosław Sikorski.
  • Jak na incydent zareagowało polskie MSZ.

Franciszek Sterczewski płynie z misją do Gazy. Odpowiedział Radosławowi Sikorskiemu

W nocy z wtorku na środę aktywiści z humanitarnej Globalnej Flotylli Sumud, płynącej z pomocą dla ludności Strefy Gazy, poinformowali, że ich statki zostały zaatakowane przez drony. Włoska rzeczniczka flotylli przekazała, że trafione zostały jednostki: włoska, angielska i polska. Na pokładzie polskiej jednostki znajdują się Polacy: poseł Franciszek Sterczewski, Omar Faris, Nina Ptak i Ewa Jasiewicz. Nikt z nich nie odniósł obrażeń.

Radosław Sikorski opublikował w czwartek na portalu X sondę, w której zapytał odbiorców, czy "jeśli obywatel RP, nawet poseł, wielokrotnie ostrzegany, udaje się w rejon wojny”, to państwo polskie powinno pokryć koszty ewakuacji, czy odzyskać koszty ewakuacji. Wpis wywołał poruszenie w mediach. 

Do sprawy wkrótce potem odniósł się Franciszek Sterczewski. "Jako poseł mam obowiązek być tam, gdzie łamane są prawa człowieka. Ty też Radku, prywatnie pomagałeś Ukrainie i chwała Ci za to. Polacy są solidarni z Palestyną. Liczę, że rząd RP także stanie po stronie tych, którzy chcą zakończyć to ludobójstwo, zamiast wystawiać im rachunki” - napisał poseł. 

Redakcja poleca

Globalna Flotylla Sumud została zaatakowana. MSZ zabrało głos

W środę Sterczewski poinformował PAP, że kontaktował się z MSZ, a uczestnicy oczekują jasnego stanowiska resortu, że nocny atak na flotyllę humanitarną dla Strefy Gazy stanowi złamanie prawa międzynarodowego. Tego samego dnia rzecznik MSZ Paweł Wroński przekazał, że do tamtej pory nie było potwierdzenia, czyje były drony i na jakich wodach doszło do incydentu. Stwierdził także, że poseł Sterczewski nie komunikował się z MSZ, tylko udostępnił wpisy na platformie X.

Pod wieczór w środę MSZ opublikowało komunikat, w którym zapewniło, że polscy obywatele uczestniczący we Flotylli Global Sumud znajdują się obecnie w Grecji, są bezpieczni i nie ponieśli żadnego uszczerbku na zdrowiu. "Uczestnikom zdarzenia sugerujemy kontakt z polskimi służbami konsularnymi” - dodano. Włochy wysłały w kierunku flotylli fregatę wielozadaniową, która ma udzielić pomocy aktywistom, gdyby zaistniała taka potrzeba. 

Globalna Flotylla Sumud składa się z kilkudziesięciu łodzi, które wypłynęły w zeszłym tygodniu z Tunezji. Jak deklaruje grupa, jej celem jest złamanie nielegalnej blokady Strefy Gazy, gdzie panuje kryzys humanitarny i dostarczenie Palestyńczykom niezbędnej żywności oraz leków. Liczba ofiar po stronie ludności palestyńskiej w trwającej ofensywie Izraela na Strefę Gazy przekroczyła 65 tys. osób - poinformowały palestyńskie służby medyczne. 

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET