Strajk Kobiet. Wykładowca UW straszy studentów usunięciem z zajęć

3 min. czytania
04.11.2020 12:56
Obserwuj nas na Google

Strajk Kobiet. Jeden z wykładowców Uniwersytetu Warszawskiego przeciwny jest strajkom i demonstracjom po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Swoim studentom wysłał oświadczenie, w którym poinformował, że jakakolwiek forma wsparcia Strajku Kobiet lub manifestacja poglądów politycznych w trakcie zajęć będzie wiązała się z usunięciem studenta z listy z tego przedmiotu — przekazało Meloradio.

Strajk Kobiet w Warszawie
fot. RadioZET.pl/Piotr Drabik

Strajk Kobiet. Od 22 października w całej Polsce trwają protesty przeciwko decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji. Profesor Jan Majchrowski z Uniwersytetu Warszawskiego (Instytut Nauk o Państwie i Prawie), który poza byciem wykładowcą jest także Sędzia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, wysłał swoim studentom z Wydziału Prawa i Administracji oświadczenie. Poinformował w nim, że wsparcie strajków lub manifestacja swoich poglądów w trakcie zajęć, grozi konsekwencjami.

Strajk Kobiet. Wykładowa UW straszy studentów konsekwencjami za wsparcie protestów

W związku z protestami, które trwają już prawie od 2 tygodni po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, profesor Jan Majchrowski z UW postanowił rozesłać swoim studentom komunikat dotyczący manifestacji. W oświadczeniu wykładowca straszy studentów przed konsekwencjami manifestowania swoich poglądów politycznych, a także wspierania Strajku Kobiet w trakcie prowadzonych przez niego zajęć.

Warszawa: protest taksówkarzy. Zmierzają pod kancelarię Morawieckiego

„Uprzejmie informuję, że na prowadzonych przeze mnie zajęciach akademickich na UW, ze względu na ich cel i charakter, nie będą tolerowane jakiekolwiek manifestacje studentów o charakterze politycznym lub ideologicznym, bez względu na to, jaką formę by one przybrały (słowną, tekstową, graficzną, w tym odwoływanie się do symboliki o takim charakterze itp.) i bez względu na to, jaki kierunek w toczących się sporach politycznych lub ideologicznych reprezentowałyby one. Osoby, które naruszą tę zasadę, muszą się liczyć z usunięciem z tych zajęć ze wszystkimi tego formalnymi konsekwencjami” - cytuje słowa wykładowcy portal wprost.pl. 

Uniwersytet Warszawski o symbolach Strajku Kobiet 

Na stronie internetowej Uniwersytetu Warszawskiego pojawiły się rekomendacje rzeczniczki akademickiej i głównej specjalistki ds. równouprawnienia na UW w sprawie wykorzystania symboli w przestrzeni akademickiej.

Dramatyczna sytuacja w szkołach. 600 nauczycieli zarażonych koronawirusem - Nie masz uprawnień do wyświetlania tego obiektu.

"Symbol Strajku Kobiet, pojawiający się jako tło zajęć, baner, plakat widoczny w kamerze, znaczek przy zdjęciu profilowym etc., powinien być odbierany jako manifestacja pewnych poglądów i związanych z nimi wartości. Tego typu symbole, o charakterze politycznym czy też religijnym, były od zawsze dostępne w przestrzeni akademickiej i jako takie nie były negowane (znaczek Solidarności, znaki przynależności do organizacji studenckich lub związkowych etc.). Manifestacja poglądów sama w sobie nie ma charakteru dyskryminującego lub wykluczającego, nie stanowi też zachęty do dyskryminacji. Jest elementem dozwolonej debaty akademickiej, która zakłada swobodę prowadzenia dyskusji z poszanowaniem różnorodności stanowisk jej uczestników. Z tej zasady wyłączone są zatem przypadki, w których symbole odnoszą się do przekonań mających na celu wykluczenie" Ponadto w oświadczeniu napisano: "oznacza to, że wykładowcy wykorzystujący znak Strajku Kobiet do zaznaczenia swoich przekonań powinni zadbać o to, by nikt ze studentów nie poczuł się wykluczony – np. poprzez podkreślenie zgody na różnorodność poglądów oraz oferowanie przestrzeni do dyskusji akademickiej. Natomiast wykładowcy nieidentyfikujący się ze Strajkiem Kobiet nie mają prawa wykluczać ani karać żadnego ze studentów ze względu na wykorzystanie tego znaku, ponieważ nie ma do tego żadnych podstaw"

Strajk Kobiet. Gdzie dziś protesty w Warszawie? [środa, 4 listopada]

Strajk Kobiet. Gdzie dziś protesty w Warszawie? Ogólnopolski Strajk Kobiet w mediach społecznościowych opublikował informacje o wydarzeniu "Nigdy nie będziesz szła sama". Protesty przeciwko represjom mają odbyć się w dniach od 4 listopada (środa) do 8 listopada (niedziela).

Plakat Marszu Niepodległości wywołał burzę w sieci. Na grafice m.in. błąd

Większość strajków, które się już odbyły, rozpoczynały się o godzinie 16-17. Ludzie manifestowali w kluczowych miejscach w mieście. W Warszawie protesty odbywało się m.in. na Żoliborzu pod domem Jarosława Kaczyńskiego, pod Sejmem, na placu Trzech Krzyży, czy też na ulicy Nowogrodzkiej, gdzie zlokalizowana jest siedziba PiS.

RadioZET.pl/Meloradio/Wprost

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET