Strzały na Rembertowie. Ranna kobieta leżała na śniegu. Nie żyje mężczyzna
Strzelanina na warszawskim Rembertowie. Ratownicy znaleźli tam kobietę leżącą na śniegu z ranami postrzałowymi. W mieszkaniu znaleziono z kolei zwłoki mężczyzny z raną postrzałową głowy.
- W nocy z soboty na niedzielę na warszawskim Rembertowie doszło do strzelaniny
- Ratownicy, którzy pojawili się na miejscu, znaleźli ranną kobietę, która leżała na śniegu. W jednym z mieszkań znaleziono ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy
- Jak podaje "Fakt", po północy w Rembertowie doszło do kłótni pomiędzy kobietą i mężczyzną, którzy razem zamieszkiwali
Warszawa. Strzelanina na Rembertowie
W nocy z soboty na niedzielę na warszawskim Rembertowie doszło do strzelaniny. Ratownicy, którzy pojawili się na miejscu, znaleźli ranną kobietę, która leżała na śniegu. W jednym z mieszkań znaleziono ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy. Do tragedii doszło przy ul. Pontonierów 14.
Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego "Meditrans" w Warszawie na Facebooku poinformowała o nocnej interwencji. "Po przyjeździe służb na miejsce zastaliśmy leżącą przed budynkiem na śniegu kobietę w wieku 27 lat z dwiema ranami postrzałowymi: raną wylotową w okolicy mostka na wysokości prawej piersi i raną wylotową w okolicy potylicy. Kobieta była przytomna, w logicznym kontakcie słownym. Ratownicy przystąpili do przeprowadzenia z ranną kobietą medycznych czynności ratunkowych. Po ich przeprowadzeniu pacjentka została przewieziona do szpitala celem dalszej diagnostyki i hospitalizacji"- czytamy.
"Ratownicy medyczni w eskorcie policjantów umundurowanych i nieumundurowanych weszli do jednego z mieszkań, gdzie zastali zwłoki mężczyzny w wieku około 30 lat siedzącego w pozycji kolankowej z bronią czarnoprochową w ręku. Denat miał wyraźną ranę postrzałową w okolicach głowy"- podano.
Jak podaje "Fakt", po północy w Rembertowie doszło do kłótni pomiędzy kobietą i mężczyzną, którzy razem zamieszkiwali. - W wyniku tej kłótni mężczyzna nie żyje, a kobieta z ranami postrzałowymi trafiła do szpitala. Pod nadzorem prokuratora prowadzimy czynności w tej sprawie i ustalamy okoliczności tego zdarzenia - powiedział gazecie sierż. szt. Paweł Chmura z biura prasowego stołecznej policji.
Źródło: Radio ZET/ Facebook/ "Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET