Strzelanina w Prusicach. Zginęły dwie osoby, w tym dziecko

1 min. czytania
28.03.2025 23:54
Obserwuj nas na Google

Strażnik więzienny zastrzelił własne dziecko i teściową w Prusicach na Dolnym Śląsku. Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem. Podejrzany o zabójstwa mężczyzna też jest ranny i trafił do szpitala.

Policja
fot. NewsLubuski/East News

Dramat na Dolnym Śląsku

"Doszło do zdarzenia o charakterze kryminalnym wśród członków rodziny" - potwierdziła Radiu ZET starszy aspirant Aleksandra Pieprzycka, rzeczniczka dolnośląskiej policji.

"Na miejscu zdarzenia w dalszym ciągu pracują policjanci i śledczy, którzy starają się wyjaśnić wszystkie okoliczności, przede wszystkim ustalić wszystkie informacje, które pozwolą nam dowiedzieć co tak naprawdę na miejscu się wydarzyło, że do takiej tragedii doszło. Śledztwo to będzie nadzorowane przez prokuraturę okręgową w Wrocławiu." - mówi nam rzeczniczka dolnośląskiej policji.

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu prokurator Karolina Stocka-Mycek potwierdziła PAP, że w piątek wieczorem w Prusicach na Dolnym Śląsku doszło do strzelaniny, w której zginęło dziecko i osoba dorosła.

„Osoba, która prawdopodobnie strzelała też została ranna i została przewieziona do szpitala. Potwierdzam, że to funkcjonariusz służby więziennej. Na miejscu wciąż trwają czynności, prowadzone jest śledztwo w celu ustalenie przebiegu zdarzenia. Bliższe szczegóły będą znane w sobotę i będziemy o nich informować” - powiedziała rzeczniczka.

Media nieoficjalnie informowały, że mężczyzna zastrzelił swoje dziecko i teściową. Na miejscu tragedii trwała reanimacja ofiar, lądował śmigłowiec LPR.

Źródło: RADIO ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET