Strzelił byłej partnerce w głowę. 51-latek tłumaczył, że zrobił to z miłości
Strzelił byłej partnerce w głowę, a potem uciekł. Zatrzymany 51-latek przyznał się do winy i podczas przesłuchania tłumaczył śledczym, że zrobił to „z miłości”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty usłyszał 51-latek po postrzeleniu kobiety.
- Dlaczego mężczyzna postrzelił swoją byłą partnerkę.
- Co wiemy o stanie zdrowia postrzelonej kobiety.
- Z jakim wnioskiem śledczy zwrócili się do sądu.
51-latek strzelił kobiecie w głowę z broni czarnoprochowej
Nawet dożywotnie pozbawienie wolności grozi 51-latkowi, który postrzelił w głowę swoją byłą partnerkę z broni czarnoprochowej. Do sytuacji doszło w Swarzędzu pod Poznaniem. Po wszystkim Remigiusz Z. uciekł z miejsca zdarzenia.
W niedzielę wieczorem mężczyzna został zatrzymany przez policję. Kobieta przeżyła, więc 51-latek odpowie za usiłowanie zabójstwa. - Po ogłoszeniu zarzutu przyznał się. W swoich wyjaśnieniach powiedział, że zrobił to z miłości - powiedział w rozmowie z Radiem ZET prok. Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.
Śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec 51-latka tymczasowego aresztu. Wiadomo, że postrzelona przez Remigiusza Z. kobieta nadal znajduje się pod opieką lekarzy, jest w stanie krytycznym.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET