`

Syreny alarmowe zawyły w Lublinie, poderwane myśliwce. Rzecznik wojewody o zagrożeniu

2 min. czytania
30.07.2026 04:21
Obserwuj nas na Google

O godz. 3.50 w Lublinie włączono syreny alarmowe informujące o możliwym ataku z powietrza. Po niespełna 10 minutach alarm odwołano.

Syreny alarmowe zawyły w Lublinie
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego w Lublinie włączono syreny alarmowe.
  • Jakiego zagrożenia dotyczył alarm.
  • Kiedy został odwołany alarm o zagrożeniu.
  • Dlaczego DORSZ poderwało myśliwce.

Syreny alarmowe w Lublinie i na Lubelszczyźnie

- Włączenie syren było związane z zagrożeniem uderzeniami z powietrza. Jest to informacja pozyskana z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa ( RCB). Obecnie zagrożenie nie występuje. Wojewoda lubelski pozostaje w kontakcie z powiatowymi centrami zarządzania kryzysowego. Sytuacja jest monitorowana - poinformował RadioZET.pl  Marcin Bubicz, rzecznik wojewody lubelskiego.

Syreny alarmowe zawyły w Lublinie o godz. 3.50 w nocy. Był to sygnał modulowany oznaczający wystąpienie zagrożenia. Po niespełna 10 minutach alarm został odwołany. Nasi Czytelnicy informują, że alarmy słyszane były też w wielu innych miejscowościach województwa lubelskiego, m.in. w Szczebrzeszynie na Zamojszczyźnie. Z naszych informacji wynika, że zagrożenie dotyczyło głównie południowej i centralnej części województwa.

Komunikat DORSZ o poderwanych myśliwcach

Wcześniej Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało o operowaniu lotnictwa dalekiego zasięgu w związku ze zmasowanymi atakami na zachodnią Ukrainę. „Uwaga! W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej.” - poinformowało po godz. 2 w nocy Dowództwo operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych na X.

W nocy ze środy na czwartek Rosja przeprowadziła ataki na Ukrainę. Do eksplozji doszło m.in. w Kijowie czy Charkowie. Informacje o możliwych atakach dotyczyły jednak całej Ukrainy, w tym jej zachodnich regionów, sąsiadujących z Polską.

Natomiast w środę po południu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się w Lublinie z premierem Donaldem Tuskiem. „Rozmowa z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim na temat rezultatów jego wizyty w Stanach Zjednoczonych oraz bezpieczeństwa Polski, Ukrainy i całej Europy” - napisał polski premier na portalu X.

RadioZET.pl przesłało pytania do rzeczników Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych oraz Rządowego Centrum Bezpieczeństwa związane z nocnymi alarmami. Pytaliśmy w nich o rodzaj zagrożenia, czy w polską przestrzeń powietrzną wleciały jakieś obiekty oraz dlaczego, mimo włączenia syren, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie wysłało alertów. Czekamy na odpowiedź.

Źróło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET