Tabletka "dzień po" wkrótce dostępna bez recepty? Jest ruch ministerstwa
Ministerstwo Zdrowia skierowało do konsultacji projekt rozporządzenia dotyczący dostępu do antykoncepcji awaryjnej, czyli tabletki "dzień po". To realizacja zapowiadanego przez rząd "planu B" wskutek zawetowania stosownej ustawy przez prezydenta Andrzeja Dudę.
Pod koniec lutego Sejm uchwalił ustawę, wedle której tabletka "dzień po" będzie dostępna bez recepty. Był to jeden ze "100 konkretów" zapowiadanych w zeszłorocznej kampanii wyborczej przez Koalicję Obywatelską. Sprawa została jednak zastopowana, ponieważ ustawę ws. pigułki zawetował prezydent Andrzej Duda.
Politycy koalicji rządzącej już wcześniej - spodziewając się prezydenckiego weta - zapowiedzieli, że rząd ma już przygotowany "plan B". Ministra zdrowia Izabela Leszczyna ogłosiła, że pigułka i tak będzie dostępna bez recepty od 1 maja. Ma się tak stać na mocy ministerialnego rozporządzenia.
Tabletka "dzień po" wkrótce dostępna bez recepty? Jest ruch MZ
W środę poinformowano, że resort zdrowia skierował do konsultacji projekt rozporządzenia dotyczący dostępu do antykoncepcji awaryjnej, co w praktyce stanowi początek procedury realizacji zapowiadanego przez rząd "planu B".
Projekt rozporządzenia ws. programu pilotażowego opieki farmaceuty sprawowanej nad pacjentem w zakresie zdrowia reprodukcyjnego zakłada dostępność antykoncepcji awaryjnej, czyli tzw. tabletki dzień po, mającej w swoim składzie octan uliprystalu, po przeprowadzeniu stosownego wywiadu, co umożliwi szybką interwencję minimalizującą ryzyko powikłań zdrowotnych związanych z niezamierzonym wystąpieniem ciąży.
Programem pilotażowym zostają objęci pacjenci, którzy ukończyli w dniu zgłoszenia się do apteki, która przystąpi do programu pilotażowego, 15. rok życia. W przypadku wątpliwości w zakresie wieku pacjenta, farmaceuta weryfikuje go w oparciu o dokument ze zdjęciem, na podstawie którego wiek ten może zostać potwierdzony. Pacjent może skorzystać z programu pilotażowego nie częściej niż co 30 dni.
Rozporządzenie ws. antykoncepcji awaryjnej
Wywiad będzie obejmował: ustalenie przyczyny zasadności wydania produktu leczniczego; omówienie zasad wykonywania badań służących samokontroli i interpretacji wyników badań uzyskiwanych za pomocą wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro pozwalających na rozpoznanie ciąży; omówienie zasad wykonywania badań służących samokontroli i interpretacji wyników badań uzyskiwanych za pomocą wyrobów medycznych do diagnostyki in vitro służących do rozpoznawania chorób układu urogenitalnego u kobiet i mężczyzn; omówienie zasad farmakoterapii w okresie ciąży albo połogu, oraz pouczenie pacjenta w zakresie zasadności objęcia leczeniem w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, ambulatoryjnej opieki specjalistycznej lub leczenia szpitalnego, w zależności od rozpoznanego problemu zdrowotnego.
Wnioskodawcy podnoszą, że "rozwiązywany jest problem niedostatecznego poziomu dostępności do antykoncepcji awaryjnej generowany przez fakt, że obecnie dostęp do tego rodzaju metod o charakterze farmakologicznym jest możliwy wyłącznie na podstawie recepty". "Jednocześnie niwelowany jest problem tej natury, że w obecnych realiach politycznych nie sposób jest zwiększyć dostęp do ww. metod antykoncepcyjnych drogą zmian ustawowych w kierunku zniesienia ww. wymogu recepty" - zaznaczono w uzasadnieniu.
Tabletka "dzień po" - jak działa?
Przypomnijmy, że antykoncepcja awaryjna, potocznie nazywana tabletką "dzień po", stosowana jest już po odbytym stosunku seksualnym, który był niezabezpieczony lub gdy inne zastosowane metody antykoncepcji okazały się niewystarczające.
Zapobiega ona zapłodnieniu przez blokowanie lub opóźnianie owulacji. Nie powoduje ona przerwania istniejącej ciąży, dlatego używanie czasem przez prawicowych polityków i publicystów sformułowanie "pigułka aborcyjna" jest błędne.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Tabletka „dzień po” a poronna. Różnice są duże
- Pigułka „dzień po” dla nastolatek? FEDERA: „Seks można uprawiać od 15. r.ż.”
- EllaOne: działanie tabletki, skuteczność, wskazania i przeciwwskazania
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET