`

„Tak popalonych owoców jeszcze nie widziałem". Straty sięgają nawet 100 proc.

2 min. czytania
01.07.2026 13:39
Obserwuj nas na Google

Tego ogrodnicy nie widzieli od ponad 50 lat. Mróz, ulewne deszcze, a na koniec afrykańskie upały doprowadziły do katastrofy w polskim zagłębiu porzeczkowym. Owoce dosłownie palą się na krzakach i gniją w ziemi, a załamani ogrodnicy ostrzegają: koszty ratowania roślin są ogromne.

Uprawy zniszczone
fot. Michał Dzienyński

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego uprawy porzeczek są w katastrofalnym stanie.
  • Jak ekstremalna pogoda wpływa na stan porzeczek.
  • Co oznacza intensywna ochrona dla ogrodników.
  • Które czynniki najbardziej zniszczyły uprawy porzeczek.

Koszmar ogrodników. Uprawy porzeczek w katastrofalnym stanie

Ponad połowa tegorocznych upraw porzeczki jest zniszconych. Ogrodnicy są załamani, bo takiej sytuacji nie było od ponad 50 lat. Reporter Radia ZET udał się do największego na świecie zagłębia porzeczkowego w Klementowicach - są tam miejsca, gdzie uprawy są zniszczone nawet w stu procentach. 

Winna jest oczywiście ekstremalna pogoda - począwszy od mrozów przez ulewy na obecnych upałach kończąc. - Tak popalonych owoców to ja jeszcze nie widziałem. Nigdy nie spotkałem się z tym, żeby były tak poparzone liście. Nie zostaje nic - mówi Radiu ZET jeden z ogrodników. 

„Intensywna ochrona, to intensywne wydawanie pieniędzy"

Efekt ekstremalnej pogody jest więc taki, że zanim porzeczka dojrzeje, dosłownie odpada od krzaka i gnije w ziemi. - Na pewno liście, które są poparzone są osłabione, tak jak i cała roślina. Skutek jest taki, że przędziorki, inne owady czy też patogeny grzybowe będą je atakowały. Wymagają więc intensywnej ochrony, a intensywna ochrona, to też intensywne wydawanie pieniędzy - dodaje ogrodnik. 

Warto podkreślić, że Polska jest największym na świecie producentem i eksprterem porzeczek. Pogoda uderzyła nie tylko w porzeczki. Jak informowaliśmy w połowie czerwca, przez przymrozki ucierpiały też uprawy bobu, którego ceny w tym roku były rekordowe. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET