Tak wpadł mąż Natalii z Gortatowa. Adam R. popełnił proste błędy

3 min. czytania
21.06.2024 13:23
Obserwuj nas na Google

Adam R. usłyszał zarzut zabójstwa Natalii z Gortatowa. Zdaniem byłego policjanta Macieja Szuby okoliczności, w jakich mężczyzna dopuścił się zbrodni, dowodzą, że nie jest profesjonalnym przestępcą i nie zaplanował zabicia swojej żony. Rozmówca "Faktu" wymienił kilka prostych błędów, które R. popełnił, nie zdając sobie sprawy, że może zostać namierzonym.

Natalia
fot. PAP, archiwum prywatne

Natalia z Gortatowa nie żyje. Były policjant o kulisach zbrodni

Natalia z Gortatowa nie żyje. Ciało 39-letniej mieszkanki gminy Swarzędz pod Poznaniem znaleziono w środę 19 czerwca - po pięciu dniach od zaginięcia - w kompleksie leśnym na północno-wschodnich przedmieściach Poznania. Niedługo potem zatrzymano jej męża Adama R., któremu postawiono zarzut zabójstwa. Mężczyzna przyznał się do winy, po czym sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego tymczasowego aresztu.

Z ustaleń śledczych wynika, że Adam R. podczas kłótni uderzył swoją żonę, a potem ją udusił. Przerażony tym, co zrobił, wywiózł ciało do lasu pod miasto, gdzie je porzucił. Choć początkowo zaprzeczał, że w nocy opuszczał dom, to zapis z monitoringu udowodnił, że tak było. Jak przekonywał w rozmowie z "Faktem" były policjant, a obecnie prywatny detektyw Maciej Szuba, sposób działania mordercy wskazuje na to, że nie zaplanował tej zbrodni, a jedynie pchnął go do tego impuls.

Redakcja poleca

- To nie jest rasowy killer. Gdyby przygotował to morderstwo, dokonałby go inaczej. Zrobił to ad hoc. Mężczyzna ten jest w takim wieku, że wolałby mieć ułożone życie, a tu żona zażądała rozwodu. Wygląda na to, że w wieczór zabójstwa sytuacja go przerosła i nie mógł sobie z nią poradzić - powiedział. Zaznaczył, że człowieka czasem działa "w pewnym amoku i staje się o wiele silniejszy". - Dopiero po czasie orientuje się, co zrobił - dodał Szuba. 

"Zabił żonę i spanikował"

Zdaniem Szuby Adam R. popełnił kilka błędów charakterystycznych dla niedoświadczonych przestępców, a jednym z nich był brak zwrócenia uwagi na fakt, iż może zostać zarejestrowany przez kamery. - Ludzie nie zdają sobie sprawy, przez jak wiele urządzeń można ich namierzyć. 25 lat temu monitoring w Poznaniu był rzadkością, a co dopiero w takiej małej miejscowości. Dziś obowiązuje tzw. zasada łączenia kropek - tłumaczył.

Tu się kolejny raz kłania to, że nie był to zawodowy zabójca. On o tym pewnie w ogóle nie pomyślał. Zabił żonę i spanikował. Zastanawiał się tylko nad tym, jak szybko pozbyć się ciała - Maciej Szuba

Kolejnym błędem sprawcy było skorzystanie z jednej z rodzinnych aut, by przetransportować zwłoki. - On tej zbrodni nie zaplanował, więc miał do dyspozycji tylko pojazdy: swój i żony, Dzięki temu łatwo było go znaleźć na nagraniach - przyznał rozmówca "Faktu". Szuba wspomniał również o tym, że Adam R. nie zadbał o usunięcie swoich śladów na urządzeniach elektronicznych.

Natalia z Gortatowa nie żyje. Kobiety szukano przez pięć dni

Przypomnijmy, że Natalia zaginęła w nocy z 14 na 15 czerwca. Od początku w sprawie było dużo niejasności. 39-latka po raz ostatni była widziana w piątek ok. godz. 18:30. Z samochodu prowadziła wtedy wideorozmowę ze swoją siostrą Anną. Siostry wymieniły jeszcze wiadomości około północy, ale według siostry Natalii sms-y wysyłane przez nią nie były w jej stylu.

Później samochód Natalii był zaparkowany w garażu w Gortatowie niedaleko Swarzędza, gdzie zaginiona żyła z mężem i 10-letnim synem. Ale kontakt z Natalią się urwał, jej telefon był wyłączony i nie zalogował się do żadnej ze stacji przekaźnikowych telefonii komórkowej. Policja przez kilka dni prowadziła intensywne poszukiwania m.in. w dolinie Cybiny.

Źródło: Radio ZET/Fakt.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET