Tak zmieni się rynek pracy po zakończeniu wojny w Ukrainie. Ta grupa ma zamiar pozostać w Polsce
Polska stała się drugim domem dla Ukraińców zarówno tych, którzy przybyli tu przed wybuchem wojny, jak i tych, którzy przybyli tutaj po 2022 roku. „Barometr Polskiego Rynku Pracy” wykazał, że znaczna część z migrantów po ewentualnym zakończeniu konfliktu planuje zostać nad Wisłą.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie plany mają Ukraińcy dotyczące pobytu w Polsce po wojnie.
- Które grupy wiekowe Ukraińców najchętniej chcą pozostać nad Wisłą.
- Dlaczego Ukraińcy decydują się na ułożenie sobie życia w Polsce.
- Które branże w mogą odczuć brak ukraińskich pracowników.
W Polsce przebywa ponad milion osób z Ukrainy. Są to migranci zarówno ci, którzy przyjechali tutaj przed jak i po wybuchu pełnoskalowej wojny. To także często studenci, którzy przyjechali tutaj tylko w celach edukacyjnych, a zostali tutaj na stałe, tworząc dwunarodowe rodziny.
Według „Barometru Polskiego Rynku Pracy”, przygotowanego przez Personnel Service, plany Ukraińców co do pobytu w Polsce po ewentualnym zakończeniu wojny są bardzo różne. 38 proc. z nich deklaruje, że nie ma w planach powrotu do ojczyzny. Jednocześnie łącznie 33 proc. chciałoby wrócić możliwie szybko lub w perspektywie 1-2 lat.
Ukraińcy na polskim rynku pracy
Jak wynika z Barometru, powrót do Ukrainy w perspektywie roku lub dwóch lat deklarowali częściej mężczyźni (18 proc.). Mniej chętnymi do podjęcia tego kroku są kobiety (14 proc.) i osoby w wieku 45-54 oraz 25-34 lata (odpowiednio 22 i 21 proc.). Jednak to osoby w wieku 35-44 lata najbardziej nie chcą wracać do domu. Tak wskazało aż 45 proc. respondentów. Jest to z perspektywy polskiego pracodawcy najbardziej stabilna grupa.
Decyzja o pozostaniu w Polsce jest dla wielu osób z Ukrainy podyktowana warunkami pracy i życia. Aż dla 54 proc. z nich znaczenie mają wyższe zarobki i stabilna forma zatrudnienia oraz możliwość legalizacji pobytu i praca na dłużej (po 33 proc.). Dla 23 proc. ankietowanych liczy na możliwość rozwoju zawodowego, a według 19 proc. pobranie dodatkowych świadczeń i dla 18 proc. wsparcia mieszkaniowego.
„Według naszych badań nie należy spodziewać się masowego exodusu. Zdecydowana większość Ukraińców mieszkających dziś w Polsce deklaruje chęć pozostania lub przynajmniej dalszego łączenia życia zawodowego pomiędzy Polską a Ukrainą. Rynek pracy będzie więc raczej ewoluował niż doświadczał gwałtownego tąpnięcia” - przekazał portalowi RadioZET.pl Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service, ekspert rynku pracy.
Obywatele Ukrainy w Polsce
Zapytaliśmy przedstawicielkę grupy wiekowej 25-34 lata, która przyjechała do Polski z Ukrainy o jej plany na przyszłość w perspektywie zakończenia działań wojennych w jej kraju. - Chciałabym zostać w Polsce również po zakończeniu wojny w Ukrainie. Czuję się tu bezpiecznie, mam możliwość pracy i rozwoju, a także poznałam wielu życzliwych mi ludzi. Polska stała się dla mnie miejscem, w którym mogę spokojnie planować swoją przyszłość - przekazała portalowi RadioZET.pl Yuliana, która do Polski przybyła w 2021 roku. Na co dzień mieszka, uczy się i pracuje w Poznaniu.
Warto też zaznaczyć, że po zakończeniu wojny w Ukrainie otworzy się rynek pracy na mężczyzn, którzy dzisiaj walczą na froncie, co stwarza kolejne szanse dla pracodawców. „Jeżeli po zakończeniu wojny Ukraińcy nadal będą chcieli przyjeżdżać do Polski do pracy, warto na nich stawiać. To pracownicy sprawdzeni, dobrze znający realia polskiego rynku i bardzo cenieni przez pracodawców. Trzeba jednak pamiętać, że skala migracji powinna być dopasowana do realnych potrzeb gospodarki i liczby dostępnych miejsc pracy. Nie chodzi o masowy napływ, ale o racjonalne odpowiadanie na deficyty kadrowe w konkretnych sektorach” - stwierdził Krzysztof Inglot.
Zdaniem eksperta rynku pracy, gdyby nastąpił ewentualny odpływ części pracowników z Ukrainy, byłoby to wyzwanie dla kilku branż, które dzisiaj opierają się na ich pobycie. Chodzi w tym wypadku przede wszystkim o działy: logistyki, magazynów, produkcji, budownictwa, przemysłu, sektora rolno-spożywczego oraz usług. Dzisiaj migranci pochodzący zza naszej wschodniej granicy są ważnym elementem stabilności operacyjnej dla nich.
Źródło: Radio ZET/Personnel Service
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET