"Tego trendu nie da się zatrzymać". Naukowiec proponuje nowy podział Polski
To już nieodwracalny trend. Zdaniem prof. dr hab. Przemysława Śleszyńskiego z Komitetu Nauk Demograficznych PAN wyludniania średnich miast nie da się całkowicie zatrzymać. - Państwo powinno być bardziej aktywne w działaniach dotyczących rozwoju regionalnego - radzi ekspert. I dodaje, że pomóc mógłby nowy podział naszego kraju: zmniejszenie liczby województw lub stworzenie subregionów.
- Problemy demograficzne dotykają nie tylko mniejszych miast, ale i ośrodki "drugiego szczebla" jak Opole czy Kielce
- Prof. Przemysław Śleszyński z PAN apeluje o aktywne działania państwa w zakresie rozwoju regionalnego
- Według naukowca pomógłby nowy podział administracyjny Polski
Średnie miasta się wyludniają. Ekspert apeluje do polskich władz
Prof. Przemysław Śleszyński stworzył w 2016 r. listę 139 średnich miast, które się wyludniają i tracą funkcje społeczno-gospodarcze. Sytuacja pod względem demograficznym dziś jest jeszcze gorsza niż jeszcze kilka lat temu. Po przeprowadzonym w 2021 r. Narodowym Spisie Powszechnym okazało się, że szacunki dotyczące populacji miast były zawyżone.
Ekspert podkreśla potrzebę bardziej zdecydowanych działań państwa w zakresie rozwoju regionalnego. - Wydaje się miliardy złotych na różne inwestycje, a nie ma podstawowej wiedzy, jakie są trendy i procesy w kluczowych kwestiach, których te inwestycje dotyczą i czy, tym samym, nie mylimy się co do podejmowanych decyzji. Pierwsze, co trzeba by zrobić, to zbadać według określonych zasad i wskaźników, jak te wyznaczone średnie miasta się rozwijały: jak się wyludniały, jak zmieniała się liczba miejsc pracy, bezrobocie, ubóstwo ludzi. Czy recesja się pogłębiała, a może kryzys został jednak przełamany? Co powodowało takie, a nie inne kierunki zmian? Dotychczas nie widziałem takiej analizy, monitoringu tych miast – mówi prof. Śleszyński, cytowany przez PAP.
Ubywa mieszkańców z ośrodków "drugiego szczebla"
Utrata mieszkańców dotyczy nie tylko średnich miast, ale także większych ośrodków "drugiego szczebla" takich jak Opole, Gorzów Wielkopolski czy Kielce, niewchodzących w skład tzw. Wielkiej Piątki, czyli Warszawy, Krakowa, Poznania, Trójmiasta i Wrocławia. Mieszkańcy tych miast coraz częściej emigrują do większych metropolii w poszukiwaniu lepszych perspektyw zawodowych. - Jeśli dziesięć, piętnaście lat temu część młodzieży, która kończyła szkoły średnie, zostawała np. w Opolu, to w tej chwili nawet z Opola ludzie uciekają do Wrocławia – zaznacza naukowiec.
Zdaniem eksperta ubytek mieszkańców wynika między innymi z niskiego bezrobocia. Konkurowanie o pracowników prowadzi do "wysysania" siły roboczej z mniejszych ośrodków przez największe polskie metropolie. Profesor Śleszyński sugeruje, że odpowiednia polityka imigracyjna mogłaby pomóc w utrzymaniu liczby miejsc pracy w kraju, jednocześnie zmniejszając presję ze strony największych miast. Zaproponował również kierowanie programów typu "Mieszkanie Plus" wyłącznie do średnich miast albo generalnie poza "Wielką Piątkę".
Utrata mieszkańców w średnich miastach jest największym problemem, ponieważ pełnią one ważne funkcje dla subregionów. To tam znajdują się szpitale, szkoły średnie czy ośrodki kultury. Spadająca liczba mieszkańców i miejsc pracy, a co za tym idzie mniejsze wpływy z podatków, powoduje problemy z utrzymaniem tej grupy usług i infrastruktury. - W sumie nie da się tego trendu depopulacyjnego całkowicie zatrzymać, ale można go łagodzić, żeby nie było sytuacji dramatycznie kryzysowych, związanych np. z bankructwem budżetów miast i gmin. Państwo powinno być bardziej aktywne, jeśli chodzi o rozwój regionalny. To nie jest kwestia ostatniego roku czy dwóch, ale w zasadzie całego okresu po 1989 r. – ocenia prof. Śleszyński.
Jak złagodzić kryzys demograficzny? Pomysł na nowy podział Polski
Naukowiec proponuje nowy podział administracyjny Polski. Pierwszą przedstawioną przez prof. Śleszyńskiego propozycją jest zmniejszenie liczby województw i utworzenie możliwie silnego i dość samodzielnego szczebla subregionalnego – ok. 100 powiatów, które zastąpią obecne - zbyt, jego zdaniem, rozdrobnione. Druga propozycja zakłada całkowitą likwidację powiatów, a jednocześnie stworzenie 20-30 subregionów, które mogłyby zastąpić obecne województwa. Zdaniem prof. Śleszyńskiego skuteczne byłoby też łączenie niektórych samorządów w większe jednostki, a w szczególności scalanie miast i tzw. gmin obwarzankowych.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET