`

To będzie największa tarcza antydronowa w Europie. Szef MON ujawnia szczegóły

2 min. czytania
28.01.2026 17:18
Obserwuj nas na Google

W Polsce powstanie największa tarcza antydronowa w Europie. W piątek premier Donald Tusk razem z szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem mają podpisać kontrakt na system obrony przed dronami. Mowa tutaj o projekcie SAN, który oprócz programów WISŁA, NAREW i PILICA ma strzec także polskiego nieba.

Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są cele programu San.
  • Dlaczego program San jest potrzebny.
  • Co składa się na system naczyń połączonych programu San.
  • Jakie technologie będą używane do zwalczania dronów.

Program San. Szef MON ujawnia szczegóły

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że najprawdopodobniej w piątek zaprezentowany zostanie program San - czyli zapowiadany od kliku miesięcy program budowy kompleksowego systemu obrony przeciwdronowej w ramach polskiej obrony powietrznej. System ma powstać w ciągu 2 lat.

Szybka realizacja programu San została zapowiedziana przez rząd po tym, jak w nocy z 9 na 10 września ub.r. w polską przestrzeń powietrzną wtargnęły rosyjskie drony bojowe. W ramach programu wojsko ma otrzymać zestaw narzędzi, które pozwolą mu skutecznie wykrywać i zwalczać tego typu zagrożenia. System ten ma też charakteryzować się względnie niskimi kosztami użycia, by móc efektywnie chronić przed możliwymi atakami dużą liczbą tanich i masowo produkowanych dronów.

Według Kosiniaka-Kamysza realizacja programu to budowa "systemu naczyń połączonych", czyli zapewnienie wojsku zarówno odpowiednich sensorów, czyli wszelkiego rodzaju radarów, kamer i innych czujników pozwalających odpowiednio wcześnie wykryć zagrożenia, jak również odpowiedniego sprzętu do analizowania danych i wyboru odpowiedniego efektora (np. rakiety) do strącenia drona.

Redakcja poleca

- Chcemy, by ten program był programem wzorcowym dla całego NATO - zadeklarował Kosiniak-Kamysz. Jak zapowiedział, realizowany w trybie tzw. pilnej potrzeby operacyjnej program ma zostać zrealizowany w ciągu dwóch lat. W program San ma być zaangażowany polski przemysł obronny, zarówno państwowy, jak i prywatny, a także "sprawdzeni partnerzy zagraniczni".

To największe wyzwanie

Jak wskazują eksperci, wyzwaniem przy tworzeniu systemów dronowych jest szybka ewolucja dronów stosowanych na polu walki i potrzeba szybkiego reagowania na nowe wyzwania. Kluczowe jest także zapewnienie odpowiedniej gamy sensorów - w tym radarów, kamer, ale także np. czujników nasłuchujących głośnego dźwięku silnika nadlatującego drona.

Rozwijane systemy dronowe stosują też różne rozwiązania, jeśli chodzi o zwalczanie dronów - oprócz "twardych środków", jak zestrzelenie drona rakietą czy pociskiem z działka przeciwlotniczego, stosowane są także metody takie jak zakłócanie łączności drona, zwalczanie ich laserem czy nawet - w przypadku mniejszych dronów - łapanie ich w wystrzeloną sieć.

Podczas wtargnięcia rosyjskich dronów nad Polskę do ich zwalczania zostało zaangażowane polskie i sojusznicze lotnictwo bojowe. Jednak wojskowi i przedstawiciele MON zwracali później uwagę, że zestrzeliwanie tanich dronów kosztującymi miliony dolarów rakietami zaprojektowanymi do zwalczania np. wrogich samolotów jest nieekonomiczne i nieefektywne, a do potencjalnej walki z dziesiątkami czy setkami dronów konieczne są tańsze środki.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET